Psychologiczna wojna na przecieki

  

Przez dwa lata zajmowałem się relacjami RP–UE w polskim rządzie, a od 16 lat jestem eurodeputowanym i dobrze wiem, że przed każdym ważnym (co rusz określanym jako „przełomowy”) szczytem Unii odbywa się psychologiczna wojna, w której wszystkie chwyty są dozwolone.

Kraje „krnąbrne” – czyli po prostu walczące o własne interesy – są stawiane pod ścianą, szantażowane, czasem oficjalnymi wypowiedziami, a częściej sterowanymi medialnymi przeciekami, które mają je złamać. Powtarza się to cyklicznie. Gdy Londyn, za czasów premier Thatcher, walczył o „rabat brytyjski”, Unia i główni rozgrywający (Niemcy i Francja) wytoczyli działa propagandowo-medialne. Wielka Brytania nie pękła i ugrała swoje. Tak samo było, gdy Dania walczyła o to, aby w traktacie z Maastricht zrobiono dla niej wyjątek w postaci ograniczenia sprzedaży ziemi cudzoziemcom (chodziło skądinąd o Niemców). Podobnie ćwiczono Hiszpanię, a od 2004 r. poligonem „wojny na przecieki” są kraje naszego regionu, ostatnio Polska i Węgry, ale także Czechy, Słowacja i Rumunia. Teraz jest fake news, że zabiorą nam miliardy, jak będziemy się stawiać. Patrzę na to ze spokojem, bo przecież po szczycie UE końca świata nie będzie.
 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska Codziennie

Wczytuję komentarze...

  

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts