Walka 33-letniego byłego mistrz Europy wagi junior ciężkiej była pojedynkiem wieczoru zorganizowanej w Łodzi bez udziału publiczności gali "KnockOut Boxing Night Extra". Masternak od początku narzucił wysokie tempo, przejął inicjatywę i z każdą rundą zyskiwał przewagę.

Bardzo dobra w jego wykonaniu była końcówka piątej rundy, kiedy kilka ciosów doszło do głowy Ulricha, po których Argentyńczyk lekko się zachwiał. Wreszcie Polak rozbił rywala w siódmej rundzie. Po dynamicznej kombinacji ciosów Ulrich przyklęknął w narożniku, a sędzia zakończył pojedynek.

Mateusz Masternak bez trudu pokonał Jose Ulricha

Od pierwszych rund wchodził mi prawy, ale nie mogłem ulokować go czysto. Z rundy na rundę coraz bardziej dobierałem mu się do skóry. Wchodził mi twardy lewy prosty, czułem to na kostkach. Jak woda rozbija skałę, to w końcu ją rozbije

– powiedział Masternak. Dodał, że po efektownej wygranej jest głodny kolejnych walk i sukcesów.

Usiądziemy i będziemy rozmawiać, co dalej. Są kolejne cele, ale zobaczymy co przyniesie przyszłość.

"Master" w ubiegłym roku postawił na boks olimpijski, chcąc zrealizować marzenie o medalu igrzysk. Pandemia koronawirusa pokrzyżowała jednak plany, bowiem kwalifikacje zostały przerwane, a IO w Tokio przesunięte na 2021 rok. W tej sytuacji postanowił ponownie sprawdzić się wśród zawodowców. We wrześniu podczas gali w Tarnowie na punkty wygrał z Taylorem Mabiką z Gabonu i był to jego oficjalny powrót do zawodowego boksu. Po nim Masternak ponownie pojawił się na 11. pozycji w rankingu federacji WBC.