Gasiuk-Pihowicz pouczała o unijnych dotacjach. Aby na koniec sobie zaprzeczyć

Poseł Kamila Gasiuk-Pihowicz nie przestaje zadziwiać. Tym razem wdała się w spór z dziennikarzem Plus Radia, aby ostatecznie przyznać, że większość unijnych środków z funduszu odbudowy, to w przypadku Polski pożyczki, a nie bezzwrotna pomoc. Ostatnio polityk Nowoczesnej zabłysnęła obroną interesów narodowych Holandii, której weto więcej dla niej znaczy, niż weto Polski.

Kamila Gasiuk-Pihowicz
Tomasz Hamrat / Gazeta Polska

Spór z redaktorem Jackiem Prusinowskim z Plus Radia był następujący:

Gasiuk-Pihowicz: Nawet najbogatszych krajów unijnych nie stać na to, żeby blokować budżet unijny w tym momencie.

Red.: Tylko że, pani poseł, pani tak rzuca te setki miliardów, ale większość pieniędzy w ramach funduszu odbudowy, to są pożyczki. To nie jest tak, że to są pieniądze... (posłanka przerwała wypowiedź)

Gasiuk-Pihowicz: O nie, panie redaktorze! Tam są pieniądze podzielone praktycznie...

Red.:Tak, ale większość to pożyczki

Gasiuk-Pihowicz: Nie, nie nie. Panie redaktorze, jest tak, że część z tych pieniędzy jest bezzwrotną pomocą, a część tych pieniędzy jest rzeczywiście pożyczkami

Red.: No i w przypadku Polski, większość to pożyczka. To zdanie jest prawdziwe...

Gasiuk-Pihowicz: Tak, większość to są pożyczki.

 

 


Źródło: niezalezna.pl, twitter.com, Plus Radio

#środki unijne #budżet unijny #wypowiedź #Kamila Gasiuk-Pihowicz

Mateusz Tomaszewski
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo