W środę na drogach województwa śląskiego i małopolskiego rozgrywały się sceny jak z filmu kryminalnego. Dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Olkuszu otrzymał zgłoszenie, że kierowca mercedesa sprintera, który na terenie Śląska doprowadził do siedmiu kolizji, jedzie od Katowic przez Dąbrowę Górniczą w kierunku powiatu olkuskiego.

Mężczyzna łamał przepisy ruchu drogowego i taranował samochody. W Bolesławiu, już na terenie Małopolski, uszkodził kolejnych pięć pojazdów, a jadąc przez Olkusz następne cztery. W pościg za piratem drogowym ruszyli policjanci z Olkusza

 – relacjonuje rzecznik małopolskiej policji mł. insp. Sebastian Gleń.

W Wolbromiu kierowca staranował zamknięte rogatki i wjechał na przejazd kolejowy. Wyprzedzał na przejściach dla pieszych i na podwójnej ciągłej. Nie stosował się do ruchu prawostronnego.

Mężczyzna nie zatrzymał się i nie reagował na polecenia policjanta, który ruszył za nim w pościg. W miejscowości Podlesice już w pow. miechowskim nagle zatrzymał się, włączył wsteczny bieg i uderzył w radiowóz, próbując zepchnąć go z drogi, a po chwili ruszył, skręcił w jedną z posesji i uderzył w ganek i drzwi wejściowe do znajdującego się tam budynku.

Policjant z Wolbromia podbiegł do mercedesa, ale kierowca zaczął cofać, usiłując najechać funkcjonariusza.

Dzielnicowy oddał strzały w kierunku tylnej opony samochodu. Pomimo tego kierowca ruszył, przejechał za budynek, a kiedy uszło powietrze z opony, zatrzymał się i zaczął uciekać na piechotę w pobliskie zarośla i sad. Po kilkudziesięciu metrach mężczyzna został zatrzymany i obezwładniony

 - mówił Gleń.

Zatrzymany mężczyzna był trzeźwy. Policjanci pobrali krew do badania, by sprawdzić, czy kierowca nie jest pod wpływem narkotyków. Mężczyzna usłyszał już zarzuty: uszkodzenia mienia, niezatrzymania się do kontroli drogowej i ucieczki z miejsca zdarzenia oraz czynnej napaści na policjanta. Do tych zarzutów dojdą jeszcze kolejne za przestępstwa popełnione na Śląsku. Prokurator skierował do sądu wniosek o tymczasowy areszt dla 30–latka.