Rodzina - z którą rozmawiał dziennik "Fakt" - utrzymuje, że rozpoznała mężczyznę. Poinformowała także, że Przemysław P., przedstawiający się jako Dawid Manzheley, od lat skarży ich o odszkodowania.

Manzhaley informował Onet, że zrobił studia z ekonomii. Tymczasem według osób, które podają się za jego rodzinę nie zrobił nawet matury. Przekonują, że dyplom, którym posługuje się Dawid jest zapewne sfałszowany.

Ze strony belgijskiej uzyskaliśmy potwierdzenie, że poszukiwany Dawid Manzheley faktycznie jeszcze kilka dni temu był na terenie Belgii

– przekazał portalowi niezalezna.pl mł. insp. Sebastian Gleń, Rzecznik Prasowy Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie.

Wcześniej Gleń informował nas, że Dawid Manzheley jest poszukiwany Europejskim Nakazem Aresztowania od 2013 roku. Poszukuje się go w celu osadzenia w zakładzie karnym. Został skazany w grudniu 2008 roku na karę 1 roku i 2 miesięcy pozbawienia wolności za oszustwo i inne przestępstwa.

Mężczyzna jest bohaterem tekstu Onetu. Portal w sensacyjnym tonie donosił o rzekomym udziale polityków PiS w podobnych „imprezach” - jak ta ostatnio przerwana przez belgijską policję. Powoływano się na informatora, który wspominał, że najczęstszymi gośćmi orgii są rzekomo Polacy i Węgrzy. Tym informatorem jest właśnie Dawid Manzheley vel Przemysław P. z Wadowic.

Sam zainteresowany twierdzi, że to nie on jest poszukiwanym Manzheleyem. Utrzymuje też, że ma 29, a nie 36 lat. Dodatkowo dodaje, że przypadkiem jest zbieżność nazwisk z poszukiwanym oszustem.