Kilka dni temu jedna z izb holenderskiego parlamentu podjęła uchwałę obligującą swój rząd do postawienia Polski przed Trybunałem Sprawiedliwości Unii Europejskiej za tzw. łamanie praworządności. Politycy stwierdzili też, że sytuacja w Polsce to „ewenement na europejskiej scenie politycznej” i wezwali inne kraje do wywierania presji na nasz kraj.

Te bezprawne działania są bez wątpienia na rękę przedstawicielom opozycji, a także ich sympatykom. Głos w sprawie zabrała nawet pierwsza osoba sprawująca z nominacji komunistów w czasach PRL urząd Rzecznika Praw Obywatelskich w Polsce prof. Ewa Łętowska.

- Holandia ma rację, a to, co dzieje się dziś z praworządnością w Polsce sprawia, że czuję niesmak. To, czym się zajmowałam całe życie, obecnie jest darte na strzępy – powiedziała portalowi Onet prof. Łętowska.

O komentarz zarówno do tych słów, jak i absurdalnej uchwały holenderskiej Izby Reprezentantów poprosiliśmy m.in. byłego ministra spraw zagranicznych Witolda Waszczykowskiego.

- To, co robi Holandia, jest elementem politycznej presji. W żadnym dokumencie prawnym Unii Europejskiej nie ma definicji praworządności. W rezultacie ustrój prawny w każdym państwie członkowskim Wspólnoty wygląda inaczej. W jednych są Trybunały Konstytucyjne w innych nie ma. To jest pozostawione w gestii państw członkowskich. Żadna instytucja UE nie miała prawa dyktować prawnych rozwiązań w państwach członkowskich, ponieważ były to rozwiązania wynikające z historii bądź innych uwarunkowań

– wyjaśnia europoseł Waszczykowski.

Jednocześnie polityk podkreśla, że także „TSUE nie ma możliwości wydać opinii na temat czegoś czego w traktatach nie ma, ale oczywiście można się spodziewać podwójnych standardów budowania prawa europejskiego”.

- Jeżeli chodzi o panią Łętowską, która jest wybitnym prawnikiem, to spodziewałem się, że zarówno w czasie swojej kadencji jak i po niej dobrze poznała prawo europejskie. Natomiast swoim stanowiskiem przyłącza się tym do opozycyjnych bałamuctw, które mącą w głowach Polaków. Oczywiście idą za tym postulaty opozycji, aby ukarać własne państwo odebraniem pieniędzy. Jest to niezgodne z polską racją stanu – wskazuje były szef polskiej dyplomacji.

O komentarz do tej sprawy poprosiliśmy także europosła Jacka Saryusza-Wolskiego.

- Działania Holandii są sprzeczne z traktatem z artykułem 269. Artykuł ten wyklucza role TSUE, jeżeli chodzi o rozstrzyganie meritum spraw związanych z praworządnością. Także wniosek holenderski w sprawie praworządności jest sam niepraworządny. Jeżeli chodzi o panią Łętowską, to proponuję przeczytać traktat, artykuł 269

– puentuje krótko Saryusz-Wolski.