W listopadzie amerykański koncern farmaceutyczny Pfizer i niemiecka firma BioNTech poinformowały, że ich szczepionka daje 90 proc. skuteczności. Wielka Brytania już wcześniej podpisała kontrakt za zakup 40 mln dawek.

Firmy Pfizer i BioNTech wystąpiły do Europejskiej Agencji Leków (EMA) o warunkową autoryzację ich szczepionki przeciw Covid-19 - podał wczoraj Reuters. Dyrektor generalny BioNTech zapowiadał wcześniej, że szczepionka może być dopuszczona do użytku przez organy regulacyjne UE w połowie grudnia.

Rzecznik Komisji podkreślił, że w przypadku szczepionki Pfizera i BioNTech rozpoczął się już "kroczący przegląd", który ma prowadzić do wydania zezwolenia. EMA ustanowiła przyspieszoną procedurę, która pozwala jej zbadać dane, dotyczące bezpieczeństwa i skuteczności szczepionek, gdy tylko staną się dostępne, nawet przed złożeniem formalnego wniosku o zezwolenie ze strony producenta.

95 proc. skuteczność

Pfizer ogłosił w minionym miesiącu, że wyniki końcowej fazy badań klinicznych pokazały 95-procentową skuteczność szczepionki. Nie zaobserwowano przy tym poważnych skutków ubocznych - spośród 8 tys. ochotników biorących udział w testach 2 proc. miało bóle głowy, 3,7 proc. czuło zmęczenie.

Szczepionka podawana jest w dwóch dawkach. Pfizer ogłosił, że do końca roku ma być gotowych 50 mln dawek, które wystarczą do zaszczepienia 25 mln osób. Firma zapowiada, że do końca 2021 r. będzie w stanie wyprodukować 1,3 mld dawek. Koncern już podpisał umowy na dostawę setek mln dawek substancji do USA, UE, Wielkiej Brytanii, Kanady i Japonii.