Stołeczne "Młoty" objęły prowadzenie już w drugiej minucie - Jarrod Bowen dośrodkował z rzutu wolnego, a włoski obrońca Angelo Ogbonna głową skierował piłkę do siatki. W drugiej połowie były kolega Kamila Grosickiego z Hull City z "asystenta" został strzelcem.

West Ham niespodziewanie pokonał Aston Villę, a Łukasz Fabiański zagrał kolejny świetny mecz

Wcześniej polskiego bramkarza pokonał pięknym uderzeniem z dystansu Jack Grealish, choć reprezentantowi Anglii pomógł nieco szpic buta Ogbonny, po którego muśnięciu piłka nieco zmieniła tor lotu, co utrudniło interwencję Fabiańskiemu.

W 74. minucie Ollie Watkins mógł wyrównać, ale z rzutu karnego trafił w poprzeczkę. Dwie kolejki wcześniej bez powodzenia na tą samą bramkę z "11" strzelał Ademola Lookman, przy czym zawodnik Fulham próbował pokonać Polaka delikatną podcinką w stylu Antonina Panenki, ale ten nie ruszył się z miejsca i bez problemu złapał lekko kopniętą piłkę.

West Ham United po trzecim z rzędu zwycięstwie z 17 pkt zajmuje piąte miejsce w tabeli. Taki sam dorobek mają Southampton FC, którego piłkarzem jest Jan Bednarek, oraz Wolverhampton Wanderers.

Z kolei zespół z Birmingham, który gra bezkompromisowo w tym sezonie, rozpoczętym czterema zwycięstwami, doznał czwartej porażki w pięciu ostatnich występach i z 15 pkt plasuje się na 10. pozycji, ale ma jedno spotkanie zaległe. Na wyjeździe Aston Villa do poniedziałku nie straciła ani punktu, ani bramki, pokonując m.in. Arsenal Londyn i Leicester City.

Na czele tabeli Tottenham Hotspur i broniący tytułu Liverpool - po 21 punktów. Trzecia jest londyńska Chelsea - 19. Punkt mniej ma czwarta drużyna - Leicester City, która w poniedziałek uległa niespodziewanie stołecznemu Fulham 1:2