Apel resortu zdrowia zbiega się z luzowaniem restrykcji w przemieszczaniu się obywateli w kilku hiszpańskich prowincjach, m.in. w Madrycie i Grenadzie, gdzie w poniedziałek m.in. zniesiono obostrzenia w korzystaniu z placówek gastronomicznych.

W Madrycie burmistrz Jose Luis Martinez-Almeida, wyjaśniając likwidację obostrzeń w 13 częściach miasta, wezwał do unikania dużych zgromadzeń osób. Wskazał, że ratusz korzysta m.in. z dronów, aby monitorować przestrzeganie dystansu społecznego w centrum stolicy.

Innym regionem, który w poniedziałek ogłosił stopniowe luzowanie restrykcji jest Katalonia. Jej władze zapowiedziały, że wraz ze zbliżaniem się okresu bożonarodzeniowego liczba osób biorących udział w spotkaniach może być większa niż 6, lecz nie wyższa niż 10.

Z dystansem do dzisiejszych deklaracji władz innych regionów, m.in. Andaluzji, o planowanym luzowaniu obostrzeń, podchodzi sekretarz stanu ds. zdrowia Silvia Calzon. Ostrzegła ona przed tłumami na ulicach miast, które „mogą przyczynić się” do pojawienia się jeszcze przed Bożym Narodzeniem trzeciej fali koronawirusa.

Dziś opublikowane zostały wnioski z prac medycznej komisji rządu Hiszpanii i władz wspólnot autonomicznych, z których wynika, że pierwsze szczepienia przeciwko koronawirusowi rozpoczną się we wszystkich regionach kraju w styczniu.

W dokumencie tym wskazano na konieczność pełnej koordynacji działań ministerstwa zdrowia Hiszpanii ze wszystkimi wspólnotami autonomicznymi kraju. Dotychczas władze aglomeracji Madrytu utrzymywały, że hiszpański resort zdrowia nie kontaktował się z nimi w sprawie planu masowych szczepień.