W niedzielę rzecznik Komendy Stołecznej Policji nadkom. Sylwester Marczak podsumowując działania policji podczas sobotniej demonstracji organizowanej przez Strajk Kobiet poinformował, że do sanepidu skierowano ponad 450 notatek dotyczących uczestników oraz sporządzono ponad 370 wniosków o ukaranie pojedyncze mandatem.

Komentując tę informację rzecznik prasowy Głównego Inspektoratu Sanitarnego Jan Bondar wskazał, że w przypadku złamania przez obywatela obostrzeń epidemicznych w związku z epidemią Covid-19 postępowanie może być prowadzone w oparciu o Kodeks Wykroczeń lub Kodeks Postępowania Administracyjnego.

- W przypadku notatek postępowanie prowadzone jest zgodnie z Kodeksem Postępowania Administracyjnego. Organem, który rozpatruje te sprawy jest właściwy miejscem powiatowy inspektor sanitarny. To on na podstawie informacji od policji wszczyna postępowanie, rozpoznaje sprawę. Może zwrócić się do strony postępowania o wyjaśnienia. Może też zwrócić się o wyjaśnienia do policji. Jeśli uzna za zasadne może nałożyć karę w wysokości do 30 tys. zł

- poinformował Bondar. Dodał, że zgodnie z Kodeksem Postępowania Administracyjnego inspektor podczas wymierzania kary powinien kierować się m.in. wagą i okolicznościami naruszenia prawa.

Podkreślił, że jest stan epidemii i udział w zgromadzeniach, a takimi są demonstracje, jest złamaniem obowiązującego prawa.

Bondar poinformował, że obecnie łączna kwota kar nałożonych przez organy inspekcji sanitarnej od początku epidemii to około 24 mln zł. Jednocześnie wyjaśnił, że kary te dotyczyły złamania różnych obostrzeń epidemicznych, m.in. za nieprzestrzeganie zasad kwarantanny, izolacji, za nieprzestrzeganie ograniczeń związanych z działalnością gospodarczą (np. nielegalne dyskoteki), a także sprawy dotyczące przemieszczania się, czy udziału w zgromadzeniach.

Od decyzji o nałożeniu kary przez powiatowego inspektora sanitarnego można odwołać się do wojewódzkiego inspektora sanitarnego, a w razie jej utrzymania - do wojewódzkiego sądu administracyjnego.