Polityk był dziś pytany, czy Polska 2050 jest przygotowana na wcześniejsze wybory. Hołownia zapewnił, że ruch robi wszystko, aby przygotować się do tego jak najlepiej. Według niego "obóz Zjednoczonej Prawicy już się nie podniesie", i chociaż w następnych wyborach "zrobi porządny wynik" na poziomie co najmniej "mocnych" dwudziestu kilku procent, to "uda się go odsunąć od władzy".

Pytany, kiedy jego zdaniem mogłyby się odbyć przyspieszone wybory parlamentarne, Hołownia zastrzegł, że nie jest w stanie tego określić, m.in. ze względu na epidemię koronawirusa. Według niego, głosowanie mogłoby się odbyć najwcześniej latem, późnym latem, bądź wczesną jesienią 2021 roku.

- To się nie da przeprowadzić wiosną. Wiosną ten garnek może nabrzmieć i zacząć kipieć. Ale trzeba czasu, żeby te wszystkie procedury odpalić

 - zauważył Hołownia.

Pytany, czy czuje się przygotowany, aby po wyborach zostać premierem, Hołownia... potwierdził. Choć na razie nie ma go nawet w Sejmie.

- Myślę że tak. Jeżeli idzie się do wyborów, to idzie się po to, żeby je wygrać. Jeżeli idzie się po to, żeby wygrać, to trzeba brać odpowiedzialność za to, o co się walczy. I my robimy absolutnie wszystko, żeby być do rządzenia Polską, nie do protestowania przeciwko Polsce PiS-u, ale do rządzenia Polską przygotowanymi jak najlepiej

- powiedział lider ruchu Polska 2050.