Sukcesja, czyli przekazanie w ręce kolejnego pokolenia polskich firm, budowa silnych polskich marek oraz akumulacja i zachowanie kapitału w kraju - to cele ustawy wprowadzającej do polskiego prawa fundację rodzinną - mówi wiceszef MRPiT Marek Niedużak.

Nad projektem tych przepisów pracuje resort rozwoju, pracy i technologii, a rozwiązanie skierowane jest do przedsiębiorstw, które działają na większą skalę.

Jak podkreślił wiceminister Niedużak, wprowadzenie instytucji fundacji rodzinnej do polskiego prawa pozwoli na rozwijanie wielopokoleniowych, silnych firm.

Sukcesja to jedno z podstawowych wyzwań, na jakie wskazują same firmy rodzinne

powiedział wiceszef MRPiT.

Zwrócił uwagę, że resort w konsultacjach z tym środowiskiem przygotowuje kolejne rozwiązanie sukcesyjne - tzw. fundację rodzinną.

Pozwala ona firmie przeżyć jej założyciela, ale też zapobiega rozdrabnianiu przedsiębiorstwa po jego śmierci

 

wyjaśnił.

To pomysł na akumulację kapitału i zachowanie go w Polsce, budowę silnych polskich marek. Rozwiązanie skierowane jest do dużych i średnich przedsiębiorstw

tłumaczył.

Niedużak podkreślił, że takie przepisy działają w szeregu państw UE - np. w Austrii czy w Niemczech. Fundacja rodzinna (osoba prawna) może stać się właścicielem majątku fundatora, np. udziałów w spółkach, papierów wartościowych czy nieruchomości. Zysk wypracowany przez majątek należący do fundacji rodzinnej przeznacza się na potrzeby rodziny.

Część większych polskich przedsiębiorców zakłada fundacje rodzinne w innych krajach. Ponieważ dotąd brakuje takiego rozwiązania w polskim porządku prawnym, chcemy je zaproponować

zaznaczył.

Zwrócił uwagę, że fundacja rodzinna oznacza też większą profesjonalizację przedsiębiorstwa - rodzina przechodzi np. na pozycje nadzorcze - do rady fundacji - a zarząd tworzą profesjonalni menedżerowie.

Niedużak przypomniał, że w poprzedniej kadencji ministerstwo konsultowało tzw. zieloną księgę dot. fundacji rodzinnej.

W tej kadencji przeprowadziliśmy wiele spotkań on-line, wypracowując m.in. przepisy podatkowe, spadkowe. Opracowując projekt, blisko współpracujemy z MF, z wiceministrem Janem Sarnowskim

powiedział.

MRPiT przekazało wniosek o wpis przepisów dot. fundacji rodzinnej do wykazu prac rządu.

Zakładam, że w ciągu najbliższych tygodni powinno nam się udać wpisać tę inicjatywę do wykazu prac Rady Ministrów, a następnie chcielibyśmy uruchomić konsultacje i uzgodnienia formalne w ramach rządowego procesu legislacyjnego

wskazał.

Z kolei do mikro i małych firm skierowane są przepisy, które umożliwiają powołanie zarządcy sukcesyjnego. Ustawa w tej sprawie weszła w życie dwa lata temu, w listopadzie 2018 roku. Zgodnie z nią, jeśli firma wpisana do Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej (CEIDG) ma zarządcę sukcesyjnego, to po śmierci jej właściciela w mocy pozostaną umowy o pracę, kontrakty, zezwolenia, pozwolenia czy koncesje związane z jego przedsiębiorstwem; przez okres sprawowania zarządu sukcesyjnego można też posługiwać się nazwą firmy, NIP-em i firmowym kontem zmarłego przedsiębiorcy.

Po dwóch latach obowiązywania ustawy dot. sukcesji firm jednoosobowych, mamy w Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej ponad 19 tys. zarządców sukcesyjnych i 1914 przypadków sprawowania zarządu sukcesyjnego

powiedział Niedużak.

Przypomniał, że, co do zasady, taki stan przejściowy - prowadzenie firmy przez zarządcę - może trwać dwa lata, a w wyjątkowych przypadkach - do pięciu lat.

Sukcesja, czyli umożliwienie ciągłości działania firmy po śmierci właściciela, to jedno z kluczowych wyzwań polskich przedsiębiorstw

powtórzył Niedużak.

Zwrócił uwagę, że przed wejściem w życie przepisów sukcesyjnych "firma umierała wraz z przedsiębiorcą". Teraz może nadal działać, jeśli wyznaczy się zarządcę sukcesyjnego.

Zarządca sukcesyjny sprawuje pieczę nad przedsiębiorstwem do czasu aż spadkobiercy: współmałżonek, dzieci ustalą między sobą, jakie będą dalsze jej losy, rozstrzygną sprawy spadkowe. Według Niedużaka to ważne rozwiązanie dla mikro- i małych polskich firm rodzinnych.

Ponad 90 proc. polskich przedsiębiorców to firmy działające w CEIDG jednoosobowo; również przeszło 90 proc. to mikro i mali przedsiębiorcy, a duża ich część osiąga wiek, w którym zaczyna myśleć o emeryturze

powiedział.

Wiceminister Niedużak zachęca przedsiębiorców do ustanawiania zarządców sukcesyjnych, "by zabezpieczyć swoje firmy i dać im szansę na rozwój w rękach kolejnego pokolenia".

Niedużak zwrócił też uwagę na to, że na początku tego roku przepisy sukcesyjne rozszerzono o tzw. sukcesję decyzji administracyjnych związanych z przedsiębiorstwem, m.in. koncesji, pozwoleń. Dotyczy to sprzedaży albo darowizny firmy. Wprowadzono także instytucję tymczasowego przedstawiciela. W przypadku śmierci małżonka przedsiębiorcy wpisanego do CEIDG, wykonuje on prawa z jego udziału, jeśli sprawy spadkowe nie zostały jeszcze zakończone przed notariuszem albo w sądzie, a kontynuacja działalności przedsiębiorstwa wymaga współdziałania spadkobierców.



Artykuł pochodzi ze strony filarybiznesu.pl