Zgodnie z wezwaniem rozpowszechnianym przez niezależne kanały na komunikatorze Telegram niedzielny protest odbywa się w dzielnicach mieszkalnych i w podwórzach domów. Zwolennicy opozycji wezwali mieszkańców, by demonstracja odbywała się "po sąsiedzku" i by przyprowadzać na nią sąsiadów.

Według ostatnich doniesień w różnych dzielnicach Mińska mieszkańcy utworzyli łącznie około 20 kolumn. W dzielnicy Malinauka, gdzie dominują duże osiedla mieszkaniowe, demonstrujący skandują: "Przyłącz się!". Niektórzy uczestnicy marszów w Mińsku niosą biało-czerwono-białe flagi, w barwach używanych przez opozycję.

Pojawiły się pierwsze informacje o zatrzymaniach, do których - według portalu Tut.by - doszło w dzielnicy Łoszyca na południu Mińska.

Przed demonstracją milicja w Mińsku ustawiła metalowe ogrodzenia na placu Październikowym w centrum stolicy, a pod administrację prezydenta zjechały samochody milicyjne i pojazdy z funkcjonariuszami struktur siłowych. Dodatkowe siły milicji dyżurują przed budynkiem rządu i w rejonie obelisku Mińsk - Miasto Bohater, gdzie w ostatnich miesiącach odbywały się protesty.

Do zgromadzeń doszło też w mniejszych miastach w obwodzie mińskim: Żodzinie, Zasławiu i Dzierżyńsku.