Instytucje państwa rosyjskiego, a w szczególności jej służby specjalne posiadają wysokie zdolności w zakresie długofalowego planowania i realizacji celów

- powiedział gen. Pytel.

Wie o tym na pewno sam Piotr Pytel, na którym ciążą zarzuty m.in. kontaktów z przedstawicielami rosyjskiej FSB. Tymczasem członek zespołu Rafała Trzaskowskiego z czasu minionych wyborów prezydenckich, to nie w swoich działaniach widzi wspieranie rosyjskiej agentury.

Rosja chce postrzegać i postrzega NATO oraz Unię Europejską, jako główne zagrożenia w obszarze swojego bezpieczeństwa. Dlatego prowadzi wielotorowe działania zmierzające do osłabienia i dezintegracji tych sojuszy. Wszelkie posunięcia naszych elit politycznych, zmierzające do osłabienia Unii, bądź wręcz stanowiące wstęp do Polexitu, pozostają w pełnej harmonii ze strategicznym kursem polityki Federacji Rosyjskiej, realizowanym przez jej służby specjalne

- oznajmił były szef Służby Kontrwywiadu Wojskowego.

Uderzył on zatem w te same nuty, co marszałek Tomasz Grodzki we wczorajszym skandalicznym orędziu telewizyjnym. Trudno się dziwić, bo wypowiedź dawana była dla złożonego z posłów Koalicji Obywatelskiej Zespołu Parlamentarnego im. Andrzeja Frycza-Modrzejewskiego. 

Generał Piotr Pytel już wielokrotnie był negatywnym bohaterem artykułów na Niezależnej, za sprawą m.in. swoich perypetii sądowych, mówiąc bardzo łagodnie. Były szef Służby Kontrwywiadu Wojskowego, który jest oskarżony o niedopełnienie obowiązków służbowych jako funkcjonariusz SKW oddelegowany do Centrum Eksperckiego Kontrwywiadu NATO.