IPN, macie problem!

  

To, co upubliczniono przy okazji sprawy kard. Henryka Gulbinowicza, uderza w autorytet nie tylko Kościoła, lecz także istotnych instytucji państwowych, choćby Instytutyu Pamięci Narodowej. Jak bowiem wynika z informacji ujawnionych przez prof. Sławomira Cenckiewicza, a potwierdzanych przez prof. Jana Żaryna, wiedza i dokumenty o „dialogu operacyjnym” kardynała z bezpieką, a także o zarzutach natury moralnej była już znana w IPN w 2006 r., gdy redagowano entuzjastyczne tomy na temat jego zasług.

Aby móc to zrobić z czystym sumieniem, części znanych już dokumentów nie opublikowano, a z innych wykreślono niewygodne fragmenty. Gdyby wówczas zrobiono, co należy – co było powinnością historyków i archiwistów – bylibyśmy dziś o wiele dalej z dyskusją, a i sam kardynał mógłby się odnieść do zarzutów. Okłamano jednak opinię publiczną, a część z tych, którzy to zrobili, dziś podpisuje się pod listami w obronie kardynała. Jednak ta kwestia dotyka także wiarygodności IPN. Instytut powinien jasno pokazać, kto wówczas naciskał na utajnienie tych informacji, kto sprawił, że opublikowano tylko korzystne dla kardynała dokumenty, kto najmocniej sprzeciwiał się publikacji całości.

 


Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska Codziennie

Wczytuję komentarze...
Tagi

  

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts