Marszałek Senatu Tomasz Grodzki w piątkowym wystąpieniu telewizyjnym wezwał rządzących do "poszanowania interesu narodowego i wycofania się ze sprzecznej z polską racją stanu groźby weta" unijnego budżetu. Podkreślił, że godzi ono w interesy gospodarcze, polityczne i strategiczne Polski. Wezwał też rządzących do opamiętania się i apelował, aby "wrócili do przestrzegania praworządności".

Senat przyjął w środę uchwałę wzywającą Radę Ministrów do przyjęcia wynegocjowanego projektu budżetu Unii Europejskiej na lata 2021-27. W uchwale "Senat Rzeczypospolitej Polskiej wzywa rząd do poszanowania interesu narodowego i wycofania się ze sprzecznej z polską racją stanu groźby wetowania budżetu Unii Europejskiej".

Po dzisiejszym orędziu pojawiły się mocne komentarze ze strony polityków obozu rządzącego.

Wystąpienie Grodzkiego skomentowała na Twitterze sędzia Trybunału Konstytucyjnego Krystyna Pawłowicz.

- Skandal zdrady Rzeczpospolitej przy wykorzystaniu telewizji publicznej po godz.20.00 przez lekarza z Senatu! - napisała. Wpis - jak pisze w innym tweecie Pawłowicz - został "niechcący usunięty".

Zdaniem wicemarszałka Senatu Marka Pęka (PiS), "orędzie było tak naprawdę powtórzeniem treści środowej uchwały senackiej".

- Podobnie jak uchwała (wystąpienie Grodzkiego) było skandaliczne, bo sprzeczne ze stanowiskiem negocjacyjnym polskiego rządu. Przecież to premier z szefem MSZ prowadzi politykę zagraniczną, a Sejm kontroluje rząd

 - podkreślił Pęk w rozmowie z Polską Agencją Prasową.

Eurodeputowany PiS, Witold Waszczykowski, odniósł się do gestu marszałka Senatu, który uwypuklili na zamieszczanych na Twitterze screenach internauci.

Nie wszyscy Twitterowicze podeszli do orędzia trzeciej osoby w państwie zupełnie poważnie. Pojawiły się pierwsze satyryczne przeróbki piątkowego wystąpienia Tomasza Grodzkiego.