Jak wynika z oficjalnych komunikatów spółki oraz danych zawartych w raporcie Izby, nieutożsamionych jednak personalnie z Drechną, do 2018 r. Elewarr przynosił rekordowe straty przypominające najczarniejsze dni spółki z czasów zarządzania nią przez PSL i słynnej afery elewarrowskiej. Obecnie Elewarr od dwóch lat, za prezesury Daniela Korony, przynosi zysk, co zauważyło przytomnie Ministerstwo Rolnictwa, a czego nie zauważył NIK, zacierając w treści raportu i komunikatu prasowego złe wrażenie, które zostawił po sobie Drechna.

„Trudno się zgodzić z twierdzeniem, że działania Spółki ELEWARR były nieefektywne i nieskuteczne”

- napisał jednoznacznie 26 października w odpowiedzi na raport NIK wiceminister rolnictwa Szymon Giżyński w piśmie skierowanym do Mariana Banasia, prezesa Izby.

Sprawę kontrowersyjnego raportu NIK skomentował dla Niezalezna.pl dr Daniel Alain Korona, który przejął kierowanie Elewarrem w 2018 r., w czasie, kiedy spółka osiągała rekordowe straty.

„NIK zbagatelizował stratę 17,2 mln złotych, niezrozumiałe decyzje prezesa Drechny ws. spółki TDM Arrtrans S.A., spółki zależnej Elewarru, która wykazywała wielomilionowe straty, źle wynegocjowaną umowę z Agencją Rezerw Materiałowych, nie podejmowanie we właściwym czasie decyzji sprzedażowych dotyczących zbóż i rzepaku i wydatki spółki na horrendalne odprawy, nawet ponad dziewięciomiesięczne, wypłacane osobom zatrudnianym w okresie PSL, przy ich zwolnieniu, gdzie łącznie kwota wydatków tego typu to około pół miliona złotych! NIK w informacji dla dziennikarzy nie zająknął się przy poprzednim zarządzie na sprawę okłamywania rady nadzorczej, co do dobrej sytuacji spółki i nie wspomniał o nie informowaniu jej o przewidywanej wielomilionowej stracie Elewarru. Nie wspomina też o braku właściwego nadzoru nad działalnością oddziałów i potrzebami inwestycyjnymi w Spółce przez Drechnę. Ta informacja w moim odczuciu ociera się o polityczne animozje prezesa Banasia z rządem PiS”

- mówi prezes Elewarru, dr Daniel Korona.

Prezes Elewarru odniósł się do zaskakująco pobłażliwej treści raportu dla poprzedniego zarządu Elewarru z czasów prezesury Bogdana Drechny.

„NIK ślepy na błędy Drechny w cudowny sposób zarzuca błąd proceduralny rady nadzorczej i zgromadzenia wspólników w dokumencie korporacyjnym dotyczącym nie udzielenia absolutorium panu Bogdanowi Drechnie za rok obrotowy 2017/18, w którym wystąpiła historyczna strata 17,2 mln złotych. Aż dziw, że NIK nie krytykuje nieudzielenia absolutorium za 2018/19 rok panu Drechnie”

- ironizuje prezes Korona.

„Zarówno rada nadzorcza jak i zgromadzenie wspólników nie miały natomiast żadnej wątpliwości, że pan Drechna nie powinien mieć udzielonego absolutorium, ani za rok obrotowy 2017/18, ani za rok obrotowy 2018/19, ponieważ nie chciały jako organy korporacyjne zwolnić pana Drechny z ewentualnej odpowiedzialności za działania bądź zaniechania związane z jego aktywnością i ewentualnymi zarzutami dotyczącymi działania na szkodę spółki. Już na pierwszy rzut oka widać, że powinien on jednak odpowiadać w szczególności za ten rok, którym zarządzał cały rok i z którym wiąże się powstanie straty 17,2 mln złotych. Ciekawe, czy NIK wystąpi w tej kwestii do prokuratury? Jakoś w to wątpię, przynajmniej za prezesury w NIK pana Banasia, który raczej nie da skrzywdzić Drechny, a z chęcią zaatakuje spółkę Elewarr i przy okazji rząd Mateusza Morawieckiego”

- dodaje Korona.

Ostatnie ataki na Elewarr mają niemal zawsze towarzyszącą im antyelewarrowską narrację na portalu Farmer.pl, który celuje w atakach na rząd PiS. 17 listopada pojawił się tam artykuł krytykujący aktualny zarząd Elewarru, w nawiązaniu do informacji NIK, która oficjalnie została opublikowana i podana do wiadomości publicznej na stronach Izby 20 listopada. Jak zauważył serwis Prawy.pl., artykuł ten ukazał się na Farmer.pl 17 listopada dosłownie na chwilę, po czym został szybko zdjęty i ponownie opublikowany dopiero po oficjalnej publikacji NIK w dniu 20 listopada. Ślad po tym pozostał, ponieważ miała w sieci przetrwać treść zaindeksowana przez Google już 17 listopada. Stąd portal zasugerował ustawkę, wiążąc dodatkowo byłego prezesa Elewarru ze środowiskiem Mariana Banasia. Ataki Farmer.pl i znanej z uszczypliwości wobec PiS dziennikarki Marzeny Pokory-Kalinowskiej trwają od dwóch lat, czyli od czasu, kiedy Elewarr zaczął przynosić zysk.

Prezes NIK Marian Banaś poinformował Niezalezna.pl, że przebywa obecnie na konferencji. Odesłał nas z pytaniami do wydziału prasowego. Oto odpowiedź, jaką uzyskaliśmy:

„Nasza kontrola pokazała, że zarządzanie ELEWARR (spółka w 100 proc. należąca do Agencji Rynku Rolnego, a obecnie po zlikwidowaniu Agencji w 2017 r., do Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa) oraz nadzór nad spółką były nieprawidłowe i nieskuteczne. Działania podjęte przez Zarząd spółki nie poprawiły jej sytuacji ekonomiczno-finansowej. Straty spółki były tak duże, że nawet, jeżeli osiągała ona zysk, to przeznaczany był on na pokrycie strat. Zakładając obecny schemat działania spółki, można przyjąć, że strata za rok 2017/2018 zostałaby pokryta dopiero po 17 latach. Po kontroli NIK najważniejsza jest obecnie odpowiedź na pytanie: co dalej z ELEWARRem? Koncepcja z lat 90., kiedy to ELEWARR był liderem stabilizującym rynek zbóż i rzepaku wyczerpała się. Obecnie pozycja ELEWARR została zmarginalizowana i musi on rywalizować z silną konkurencją. Ma zaledwie kilka procent udziału w rynku i niewielki już wpływ na stabilizację cen. Dlatego wskazujemy wyraźnie, że konieczne jest opracowanie analizy funkcjonowania spółki w obecnych realiach. Trzeba określić, jaką rolę spółka ma pełnić na rynku zbóż i rzepaku oraz wskazać, jak efektywnie wykorzystać jej potencjał w branży rolno-spożywczej”.