Śledczy z Gwardii Finansowej ustalili, że maseczki i przyłbice zostały sprowadzone do Włoch przez kilka firm działających w rejonie Kampanii.

W transporcie lotniczym wykorzystany został zaś tranzyt przez kraje, które mają umowę o wolnej wymianie handlowej z Unią; jakie - nie podano.

Na artykułach tych widniał sfałszowany certyfikat bezpieczeństwa. Podrobiona była także dokumentacja w listach przewozowych.