Prezes PSL o końcu współpracy z Kukiz'15

W koalicji można się różnić w sprawach błahych, inaczej głosować, ale nie można różnić się w sprawach racji stanu - mówił dziś prezes PSL Władysław Kosiniak-Kamysz, odnosząc się do decyzji ludowców o zakończeniu współpracy z politykami Kukiz'15 w ramach Koalicji Polskiej.

Władysław Kosiniak-Kamysz
By Radosław Czarnecki - Own work, CC BY-SA 4.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=72848314

W czwartek PSL poinformował, że zakończył współpracę z politykami Pawła Kukiza w ramach Koalicji Polskiej m.in. z powodu głosowań, w których poparli uchwałę PiS wspierającą działania rządu w zakresie negocjacji budżetowych w UE. Uchwała wzywa do powrotu do rozmów i osiągnięcia porozumienia zgodnego z unijnymi traktatami oraz konkluzjami lipcowego posiedzenia Rady Europejskiej. Uchwałę poparło 231 posłów PiS i 5 posłów PSL-Kukiz'15, wśród nich Paweł Kukiz.

Według polityków Kukiz'15, ludowcy postanowili wykorzystać głosowanie ws. uchwały jako pretekst do wyrzucenia ich z Koalicji Polskiej.

"To nie jest pretekst, tylko powód. Nie można się różnić w sprawie racji stanu"

- powiedział dziś Wirtualnej Polsce Kosiniak-Kamysz.

Racja stanu Kosiniaka

Podkreślił, że w ramach koalicji można różnić się w sprawach błahych, a nawet inaczej głosować w sprawach mniejszej wagi. "Ale racją stanu dla PSL, również innych koalicjantów - jak Unia Europejskich Demokratów czy konserwatyści Marka Biernackiego - jest silna obecność Polski w UE, postępująca integracja, szukanie przyjaciół, a nie wskazywanie wrogów" - wskazał lider ludowców.

Według szefa PSL, głosowanie posłów Kukiz'15 ws. uchwały autorstwa PiS, "wsparcie obozu rządzącego w walce z UE i możliwość utraty przez Polskę środków z UE spowodowało, że ta dyskusja w gronie parlamentarzystów PSL była bardzo żywa".

"Mieliśmy wiele sygnałów od naszych członków, działaczy, że nie można akceptować kierunku antyunijnego naszych koalicjantów. Coś się zaczyna, coś się kończy, wszystko ma swój czas"

- zaznaczył polityk.

Pytany, czy głosowanie to jedyny powód podziękowania za współpracę posłom Kukiz'15, odparł, że "oczywiście zawsze pewne emocje narastają".

"Ale jeśli byśmy się nie poróżnili w kwestii racji stanu, również (w kwestii) zgłoszenia zmian w konstytucji - bo my chcemy wpisać członkostwo Polski w UE do konstytucji - a z drugiej strony słyszymy porównanie do konstytucji PRL i bratniej przyjaźni ze Związkiem Radzieckim, na to też się nie możemy zgodzić" - oświadczył Kosiniak-Kamysz. Dodał, że do rozstania PSL z Kukiz'15 doszło w momencie, gdy ich przekaz "przestał być po prostu spójny".

Kosiniak-Kamysz na pytanie, czy wszyscy posłowie Kukiz'15 opuszczą klub Koalicji Polskiej, czy pozostanie w nim Agnieszka Ścigaj, odparł, że to pytanie do posłanki. Podkreślił, że Ścigaj głosowała przeciwko uchwale autorstwa PiS.

"Dobrze nam się współpracuje" - dodał. Prezes PSL zaprosił również do Koalicji Polskiej wszystkich, "którzy podzielają jej proeuropejski kierunek".

 

Źródło: niezalezna.pl, PAP

#PSL #Kukiz'15 #Władysław Kosiniak-Kamysz

mg
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo