W wielu krajach, w tym w Niemczech i w Polsce, trwa boom na klasyczne samochody. Za naszą zachodnią granicą od wielu lat liczba takich pojazdów stale rośnie o około 10% rocznie. Mercedesy cieszą się tu szczególnym wzięciem – przypada na nie około ¼ wszystkich pojazdów zarejestrowanych w Niemczech jako zabytkowe (1 stycznia 2020 r. było ich blisko 600 tysięcy).

Klasa S z serii 140, zaprezentowana w 1991 r., odniosła wielki sukces na wielu polach. Krytyka, z jaką 30 lat temu spotkała się w rodzimych Niemczech z powodu swoich gabarytów, dawno została zapomniana – i z czasem zyskała inną perspektywę: nie brakuje dziś pojazdów większych i cięższych. Jeśli zresztą spojrzeć na klientów Mercedes-Benz w USA czy Azji, staje się oczywiste, jak różnie samochody są akceptowane na różnych rynkach: w 1991 r. nabywcy we wspomnianych krajach byli nową Klasą S bardzo podekscytowani. Model imponował swoim designem, szeregiem innowacji oraz wyjątkową przestronnością i komfortem jazdy.

Podobnie jak w roadsterach serii 129 charakterystyczna osłona chłodnicy została zinterpretowana na nowo – otrzymała smuklejszą chromowaną ramkę i obrys zintegrowany z pokrywą silnika. Po raz pierwszy gwiazda Mercedesa nie była już montowana bezpośrednio na grillu, ale nieco dalej, na masce.

Komfort jazdy przewyższał doskonałe warunki podróżowania, jakie zapewniała poprzednia seria 126 – zmniejszono m.in. poziom hałasu i wibracji płynących od kół. Po raz pierwszy w osobowym modelu zastosowano zespolone szyby, praktycznie zapobiegające zaparowaniu, a jednocześnie znacząco przyczyniające się do tłumienia hałasu i poprawy izolacji termicznej. Seria 140 był też pionierem w produkcji przyjaznej dla środowiska – wszystkie jej plastikowe elementy nadawały się do recyklingu i zostały wyraźnie oznaczone. Tak jak wcześniej, od czasu wprowadzenia na rynek modelu 300 SE z długim rozstawem osi (seria W 112) w 1963 r. i w przypadku wszystkich kolejnych generacji Klasy S, seria 140 była także dostępna jako wariant z dłuższym rozstawem osi, oferując więcej miejsca na nogi z tyłu.

„Gwiazdą”, jeśli chodzi o poziom generowanej mocy, był wprowadzony w 1991 r. nowy 6-litrowy silnik V12 o oznaczeniu M 120. To pierwsza seryjna 12-cylindrowa jednostka napędowa w osobowym Mercedesie. Osiągała moc 300 kW (408 KM) i 580 Nm maksymalnego momentu obrotowego.