Jak najprędzej przekonać prezydencję UE. Premier przypomina: w lipcu 2021 obejmie ją Słowenia

- My znamy w Polsce doskonale te mechanizmy, wiemy świetnie, jak można interpretować każdy przepis, nawet w byłym obszarze politycznym funkcjonowało takie powiedzenie, że "paragraf się na każdego znajdzie". My nie chcemy tych czasów. My wiemy doskonale, czym to grozi - mówił dzisiaj przed wylotem na spotkanie z Viktorem Orbanem premier Mateusz Morawiecki.

CC-BY-4.0: © European Union 2020 – Source: EP". (creativecommons.org/licenses/by/4.0/)

Premier Mateusz Morawiecki zapowiedział, że z premierem Węgier Viktorem Orbanem będą rozmawiali o trudnej sytuacji, do jakiej doprowadziły, według niego, prezydencja UE, KE i PE. Nie ma naszej zgody, by arbitralnie podejmować decyzje o przyznawaniu środków europejskich - oświadczył.

Szef rządu złoży dzisiaj jednodniową wizytę w Budapeszcie, gdzie spotka się z premierem Węgier. Głównym tematem rozmowy będą negocjacje dotyczące budżetu Unii Europejskiej.

"Wiemy, czym to grozi"

Morawiecki, powiedział na konferencji prasowej przed wylotem do Węgier, że rozmowa z Orbanem będzie dotyczyła "tej trudnej sytuacji, do jakiej prezydencja Unii Europejskiej, Komisja Europejska do pewnego stopnia i Parlament Europejski doprowadziły".

- Nie ma naszej zgody na to, by w sposób arbitralny podejmować decyzje co do tego, że środki dla Polski na przykład, środki dla (...) Rumunii albo Hiszpanii będą wstrzymywane

 - powiedział premier.

- Załóżmy, że w Hiszpanii pojawia się inny rząd, taki, który się nie podoba Unii Europejskiej, to oczywiście (...) kij, jak to się mówi, zawsze się znajdzie. My znamy w Polsce doskonale te mechanizmy, wiemy świetnie, jak można interpretować każdy przepis, nawet w byłym obszarze politycznym funkcjonowało takie powiedzenie, że "paragraf się na każdego znajdzie". My nie chcemy tych czasów. My wiemy doskonale, czym to grozi, ba, przestrzegamy naszych przyjaciół z UE, by nie szli tą drogą - mówił Morawiecki.

- Będziemy walczyć o jedność Unii Europejskiej i o to, by przezwyciężyć ten niepotrzebny kryzys - dodał szef rządu.

Czego oczekuje rząd od prezydencji Słowenii?

Morawiecki zaznaczył, że jest też w stałym kontakcie z premierem Słowenii Janezem Janszą oraz z premierami pozostałych państw Grupy Wyszehradzkiej.

- Dyskutujemy, w jaki sposób tu jak najszybciej przekonać prezydencję UE albo tę niemiecką, to jeszcze miesiąc, albo później portugalską będziemy przekonywać. A od 1 lipca prezydencję w Unii Europejskiej obejmuje Słowenia. Ta Słowenia, której premier wystosował bardzo jednoznaczny list, (...) bardzo jednoznacznie określający ryzyka, zagrożenia i błędy, które wiążą się z tymże rozporządzeniem

 - powiedział.

Chodzi o list premiera Słowenii do liderów unijnych instytucji, w którym zaapelował on o poszanowanie konkluzji lipcowego szczytu unijnego ws. budżetu UE, co - jak zaznaczył - jest odpowiedzialnym podejściem dla dobra przyszłości UE.

Zawarte na początku listopada porozumienie między Parlamentem Europejskim i niemiecką prezydencją w Radzie UE w sprawie powiązania praworządności z budżetem UE zakłada, że Komisja Europejska będzie mogła uruchomić mechanizm prowadzący do zamrożenia pieniędzy unijnych, np. przy zagrożeniu dla niezależności sądownictwa. Decyzje w tej sprawie miałyby podejmować państwa członkowskie większością kwalifikowaną.

Tekst rozporządzenia w sprawie uwarunkowania funduszy unijnych od przestrzegania praworządności został na początku ubiegłego tygodnia potwierdzony większością kwalifikowaną państw członkowskich na posiedzeniu ambasadorów państw członkowskich. Polska i Węgry zagłosowały przeciw.

 

Źródło: niezalezna.pl, PAP

#budżet #Mateusz Morawiecki #Unia Europejska

md
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo