Według analityków PKO BP, inflacja budzi niemałe kontrowersje w wielu aspektach, w tym m.in. sposobu pomiaru, faktycznego poziomu czy przejrzystości danych inflacyjnych.

Dotknęliśmy kwestii technicznych (np. analizujemy, jak duży wpływ na inflację ma konstrukcja inflacyjnego koszyka statystycznego konsumenta) oraz rozważamy, jakie procesy determinują inflację w trakcie pandemii oraz będą ją kształtować, gdy pandemia wygaśnie

 - wskazali autorzy raportu.

Zidentyfikowaliśmy czynniki, które będą determinowały inflację w najbliższych latach, m.in. procesy demograficzne, migracje, zmiany zamożności społeczeństwa, transformacja energetyczna, wojny handlowe, nearshoring, czy kształt polityki redystrybucyjnej państwa

 - dodali.

W połączeniu z procesami uruchomionymi w trakcie pandemii (w szczególności z ogromną ekspansją fiskalną i monetarną), uważamy, że w najbliższych latach po pandemii inflacja może utrzymywać się na ponadprzeciętnie wysokim poziomie - wyższym niż średnia z ostatnich dwóch dekad - wskazali.

Analitycy banku dodali, że tworzony przez nich koszyk inflacyjny w oparciu o dane na temat transakcji realizowanych kartami PKO Banku Polskiego, pokazuje, że w trakcie obowiązywania najostrzejszych antyepidemicznych restrykcji w konsumpcji wyraźnie wrósł udział żywności, napojów, alkoholu i wyrobów tytoniowych (jedna kategoria) kosztem odzieży oraz wydatków na hotele i restauracje.

Wbrew częstym zarzutom, "prawdziwa" inflacja w okresie pandemii najprawdopodobniej jest więc niższa niż oficjalna miara GUS

- podali.