Jeszcze przed rozpoczęciem debaty wicemarszałek Senatu Marek Pęk (PiS) złożył wniosek, by tego punktu nie dołączać do porządku obrad. Przekonywał, że uchwała jest sprzeczna z analogiczną uchwałą polskiego Sejmu oraz sprzeczna z konstytucyjnymi uprawnieniami Senatu. - Jest także skandaliczna z punktu widzenia formy - ocenił. W głosowaniu 50 senatorów opowiedziało się za zajęciem się projektem uchwały, 47 było przeciw.

Sprawozdawca projektu Marcin Bosacki (KO) argumentował, że nie ma powodu do wetowania budżetu unijnego. Senator Michał Kamiński z PSL pytał: „w imię czego ten rząd chce tego weta użyć? Czy dlatego, że rozstrzygnięcia tego budżetu są złe dla Polski?". - Wy przyjaciele z PiS i my wiemy, że ten spór dotyczy tylko jednej kwestii. Sądów, prokuratury, niezależności wymiaru sprawiedliwości - przekonywał.

Klich wskazał, że „weto to pomysł nie tylko ohydny, ale zgubny dla Polski", Borusewicz mówił nawet, że nie chce być „biernym obserwatorem wyprowadzania Polski z Unii".

Zdaniem wicemarszałek Senatu Gabrieli Morawskiej-Staneckiej (Lewica) weto jest po to, by "bezkarnie niszczyć wymiar sprawiedliwości i by nikt się do tego nie wtrącał". - Po to, by bezkarnie sprzeniewierzać środki na lipne maseczki, może by bezkarnie bić ludzi na ulicach i zamykać w więzieniu - podkreśliła.

- Przecież ktoś, kto szanuje prawo nie ma się czego obawiać - dodała wicemarszałek. - Jak już zrobimy sobie w Europie samych wrogów, kto przyjdzie, jeśli trzeba będzie umierać za Warszawę? - pytała.

Nie tylko PiS przeciw uchwale

Przeciw uchwale wypowiadali się w debacie senatorowie PiS. Marek Pęk ocenił, że skutkiem przyjęcia zasady praworządności będzie to, że pieniądze, które są Polsce słusznie przyznane mają być arbitralnie zabierane.

- To jest procedura bezczelna pod względem prawnym i politycznym. Polacy opowiadają się za wetem, bo takie powiązanie spraw jest niewłaściwy

- oświadczył senator.

Jak dodał, Unia to jest związek suwerennych państw, a "dla nas ta suwerenność jest kluczowa". Podkreślił, że przez poprzednie 4 lata był członkiem senackiej komisji spraw zagranicznych i obserwował cyniczny sposób wprowadzania zasady równych i równiejszych wobec prawa europejskiego przez największe kraje Unii.

- Przyszedł czas, aby się tej dominacji mocno przeciwstawić

- powiedział Pęk.

Także zdaniem Jerzego Czerwińskiego (PiS) praworządność "to jest worek bez dna, do którego można wrzucić wszystko". Jak ocenił, Komisja Europejska po przyjęciu tej zasady będzie arbitralnie wstrzymywać ewentualne płatności. - Tak naprawdę zmniejszacie potencjał negocjacyjny polskiego rządu - zwracał się do autorów uchwały.

Niezależna senator Lidia Staroń poparła rząd, argumentując, że "wsparcie Rady Ministrów jest obowiązkiem każdego polskiego parlamentarzysty".

Uchwała przyjęta

W głosowaniu wzięło udział 97 senatorów - uchwałę poparło 49 senatorów, 48 było przeciw, nikt nie wstrzymał się od głosu.

W uchwale "Senat Rzeczypospolitej Polskiej wzywa rząd do poszanowania interesu narodowego i wycofania się ze sprzecznej z polską racją stanu groźby wetowania budżetu Unii Europejskiej".

"Weto, którego użycie rząd PiS zapowiada, godzi w interesy gospodarcze, polityczne i strategiczne Polski. Grozi opóźnieniem, ograniczeniem lub nawet wstrzymaniem wypłaty setek miliardów złotych ze środków europejskich dla Polski, w tym z Instrumentu na rzecz Odbudowy i Zwiększania Odporności, które mają pomóc w przezwyciężeniu kryzysu gospodarczego, wywołanego pandemią koronawirusa. Na środki te czekają pracownicy i przedsiębiorcy, samorządy, rolnicy, a także system ochrony zdrowia w Polsce i całej Europie"

- głosi uchwała.

"Rząd PiS grozi obywatelom Polski i Unii Europejskiej zabraniem tych funduszy tylko dlatego, by nadal łamać zasady praworządności, kontynuować atak na niezależne sądy, czyli w istocie po to, by zapewnić bezkarność funkcjonariuszom formacji rządzącej. Grożenie wetem jeszcze bardziej pogłębia osamotnienie międzynarodowe polskiego rządu i trwający od 5 lat dryf kraju z centrum decyzyjnego Unii Europejskiej na jej margines"

- czytamy w uchwale.

Podkreślono w niej, że "poświęcanie kluczowych interesów państwa dla ochrony interesów partii rządzącej jest sprzeczne z polską racją stanu".

"Rządy prawa i niezawisłe sądy służą każdej Polce i każdemu Polakowi, są fundamentem porządku prawnego zarówno w Polsce, jak i w każdym innym kraju Unii Europejskiej"

- głosi uchwała.

Senat odrzuca w uchwale też stwierdzenia premiera, że "nie do takiej Unii wchodziliśmy", oraz "to nie jest Unia, która ma przed sobą przyszłość".

"Senat przypomina, że podjęta przez naród decyzja o wstąpieniu Polski do Unii Europejskiej, która jest nie tylko wspólnotą gospodarczą, ale przede wszystkim wspólnotą wartości, jest aktualna i ostateczna"

- głosi uchwała.

Senat zapewnia w niej, że "dołoży wszelkich starań, by zwyciężył interes Polski, w której praworządność, fundamenty demokracji, równość obywateli wobec prawa, nie są kwestionowane". "W naszym najgłębszym interesie narodowym jest praworządna, suwerenna i silna Polska w centrum zjednoczonej Europy. Tylko taka Polska będzie dla przyszłych pokoleń bezpieczna i dostatnia. Tylko takiej Polski chcą Polacy" - głosi uchwała.