Pierwsze informacje o szpitalu tymczasowym w Łodzi przekazano blisko miesiąc temu. W środę wojewoda łódzki Tobiasz Bocheński powiedział dziennikarzom, że szpital dla chorych na COVID-19 w łódzkiej hali EXPO jest gotowy do uruchomienia. - Na szczęście teraz nie musimy tego robić - podkreślił.

- Gdyby sytuacja epidemiologiczna się pogarszała, po kilku dniach od podjęcia decyzji, placówka może przyjmować pierwszych pacjentów

- mówił Bocheński.

Szpital ma 272 miejsc dla chorych na COVID-19. "Z tego 100 łóżek to miejsca respiratorowe, w tym 15 to łóżka tzw. najwyższego poziomu zabezpieczenia" – poinformował wojewoda. Placówkę wyposażono w najnowocześniejszy sprzęt ratujący życia i w sprzęt diagnostyczny. Wszystkie łóżka są monitorowane.

Szpital zbudowano tak, że -jak powiedział wojewoda- po ustaniu epidemii wszystko będzie można przenieść w całości do innych jednostek medycznych.

Placówką w hali EXPO kierować będzie dyrekcja szpitala im. Biegańskiego w Łodzi, który podlega urzędowi marszałkowskiemu.

Marszałek województwa łódzkiego Grzegorz Schreiber pogratulował wojewodzie łódzkiemu "że w tak sprawnie i tak szybko ten szpital wybudował". "Miejmy nadzieję, że choroba nie będzie postępować tak, aby trzeba było przyjąć do tego szpitala pacjentów. My po prostu jesteśmy gotowi" – mówił marszałek.

Koszt utworzenia tymczasowego szpitala w hali EXPO w Łodzi to ok. 15 mln zł.