Spotkanie mistrza i lidera Ekstraklasy z beniaminkiem pierwszej ligi elektryzuje piłkarskich kibiców. W Pucharze Polski dojdzie bowiem do klasycznego starcia Widzewa z Legią.

Legia zagra z Widzewem w Pucharze Polski

Legia przyjedzie na stadion Widzewa podbudowana awansem na pierwsze miejsce w tabeli Ekstraklasy. Gospodarze natomiast dość przeciętnie radzą sobie w niższej klasie rozgrywkowej. Albański trener łodzian podkreślił jednak, że mimo różnicy dzielącej oba zespoły środowe spotkanie należy nadal uznawać za klasyk polskiego futbolu i tak do niego podchodzić.

Traktujemy ten mecz tak, jak powinien być traktowany. To zawsze jest klasyk, bez względu na to, na jakim poziomie występują aktualnie oba zespoły. Gramy z mistrzem Polski i liderem ekstraklasy. Zarówno dla mnie, jak i dla zawodników jest to spotkanie bardzo prestiżowe i możemy się tylko cieszyć, że będzie nam dane je rozegrać

– zaznaczył Dobi.

45-letni szkoleniowiec żałował jedynie, że mecz odbędzie się bez udziału publiczności, ponieważ – jak mówił - kibice byliby olbrzymim wsparciem gospodarzy.

W pięciu minionych kolejkach Widzew odniósł tylko jedno zwycięstwo i zajmuje 11. miejsce w tabeli. Czesław Michniewicz - trener Legii - podkreśla jednak, że "Wojskowi" nie zlekceważą rywala:

To na pewno nie uśpi naszej czujności. Jesteśmy po szczegółowej analizie drużyny Widzewa. Te wyniki, które osiągała w lidze, nie pokazują tego, w jaki sposób Widzew gra. A rozegrał dużo ciekawych spotkań i stwarzał wiele sytuacji. Momentami zabrakło trochę szczęścia, czasami skuteczności. Spodziewamy się bardzo trudnego meczu.