Sztab informował w poniedziałek o 491 zmarłych osobach w ciągu doby, co było najwyższym dotąd wskaźnikiem. We wtorek liczba zgonów po raz pierwszy przekroczyła 500 w ciągu doby. Ogółem od początku pandemii zmarło w Rosji 37 538 osób.

W ciągu ostatnich 24 godzin odnotowano 23 675 nowych zakażeń koronawirusem. Tym samym łączna liczba infekcji wzrosła do 2 162 503.

Ze szpitali wypisano od poniedziałku 25 748 pacjentów. Przeprowadzono w ciągu doby 452 tysiące testów na obecność koronawirusa.

Mimo wzrostu liczby zakażeń władze Rosji są zdania, że sytuacja jest pod kontrolą.

"Sytuacja epidemiczna staje się trudniejsza. System ochrony zdrowia pracuje bez wątpienia w trybie silnego obciążenia. Tym niemniej, z wyjątkiem niektórych trudnych regionów (...) sytuacja ogółem pozostaje pod kontrolą"

- przekonywał w poniedziałek rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow.

Komentował on w ten sposób słowa wicepremier Tatiany Golikowej, która powiedziała, że sytuacja z rozprzestrzenianiem się epidemii w Rosji komplikuje się wraz z przyjściem zimy, gdy ogółem szerzą się infekcje. W całej Rosji zajętych jest 78,2 proc. łóżek szpitalnych - poinformowała wicepremier.

Petersburg - 90 proc. miejsc w szpitalach zajętych

W Petersburgu, drugiej co do wielkości metropolii Rosji, zajętych jest już 90,3 proc. miejsc w szpitalach. W europejskiej części Federacji Rosyjskiej mniej niż 10 proc. wolnych miejsc w szpitalach pozostało w obwodach: iwanowskim i orłowskim oraz w republikach: Mordowii i Komi. Aż 93,6 proc. miejsc szpitalnych zajętych jest na anektowanym przez Rosję Krymie.

W regionach Rosji wprowadzany jest teraz nowy system umieszczania pacjentów w szpitalach: dla osób leczących się w domu przedłużane są, na maksymalne możliwe terminy, zwolnienia z pracy i przepisywanie leków.