Jak poinformował st. sierż. Andrzej Jurkun z olsztyńskiej policji, podczas interwencji na jednej z posesji w gminie Dywity stwierdzono, że stan przetrzymywanych tam zwierząt wskazuje na ich rażące zaniedbanie i niedokarmienie. "W trybie czynności administracyjnych 14 psów zostało odebranych i przekazanych pod opiekę schronisk w Olsztynie i Tomarynach" - dodał.

W interwencji poza policjantami uczestniczyli funkcjonariusze straży miejskiej i Urzędu Gminy w Dywitach, lekarz weterynarii, przedstawiciele schronisk dla zwierząt i OTOZ Animals.

Według inspektor olsztyńskiego OTOZ Animals Eweliny Pierzchały, odebrane właścicielowi psy były w dramatycznym stanie: wychudzone, niektóre w stanie agonalnym, brudne, zapchlone i zakleszczone. "Nie mówimy o złym odżywianiu, te psy były zagłodzone" - podkreśliła.

Część psów była przetrzymywana we wrakach samochodów, inne mieszkały razem z właścicielem w rozpadającej się ruderze na nieogrodzonej posesji. Po przewiezieniu do schronisk zapewniono im opiekę weterynaryjną, zostały podłączone do kroplówek odżywczych.

Podczas interwencji policja zatrzymała 61-letniego właściciela zwierząt. We wtorek był przesłuchiwany w olsztyńskiej prokuraturze.

Prokurator rejonowy Arkadiusz Szulc powiedział, że mężczyźnie przedstawiono zarzuty znęcania się nad zwierzętami. Zastosowano wobec niego tzw. środki zapobiegawcze - dozór policji, zakaz hodowli zwierząt i zakaz zbliżania się do schronisk, w których umieszczono odebrane mu psy.