Państwa członkowskie Unii Europejskiej nie osiągnęły w ubiegły poniedziałek jednomyślności ws. wieloletniego budżetu UE i decyzji ws. funduszu odbudowy. Polska i Węgry zgłosiły zastrzeżenia w związku z rozporządzeniem dotyczącym powiązania środków unijnych z tzw. praworządnością. Rozporządzenie przyjęto większością kwalifikowaną państw członkowskich.

Sprzeciw Polski wobec wiązania unijnych funduszy z bliżej nieokreśloną "praworządnością" spowodował zmasowaną krytykę rządu przez środowiska liberalne i lewicowe. Właśnie do nich kilka słów skierował dziś jeden z polityków Zjednoczonej Prawicy:

- Niemcy nie będą nas uczyć praworządności! Mają najbardziej upolityczniony system wyboru sędziów w UE. Więc argumentami o tym, „że może to prawda, ale u nas jest wyższa kultura niż w Polsce” mogą karmić pełnych kompleksów polityków opozycji

- skomentował na Twitterze europoseł PiS Patryk Jaki. Do swojego komentarza dodał wypowiedź z dyskusji w jednym z programów telewizyjnych, gdzie gościł wraz z Andrzejem Szejną z Lewicy.