Daniił Miedwiediew w turnieju mistrzów popisał się rzadkim wyczynem. Został czwartym zawodnikiem w historii, który w jednym turnieju ATP pokonał trzech najwyżej notowanych tenisistów - Djokovica, Nadala i Thiema.

Daniił Miedwiediew triumfatorem turnieju mistrzów. W finale pokonał Dominika Thiema

Miedwiediew i Thiem przystępowali do decydującego spotkania w Londynie mając za sobą trzysetowe półfinały. W niedzielę między sobą także stoczyli długi i zacięty pojedynek, a górą był gracz z Moskwy, choć przegrał pierwszego seta. Do wyrównania stanu meczu doprowadził dopiero po wygraniu w drugiej odsłonie tie-breaka. W trzeciej partii kluczowe okazało się przełamanie, które zaliczył przy stanie 2:2. Austriakowi we znaki mogło się dać w końcówce zmęczenie - w drodze do finału spędził na korcie dwie godziny więcej niż Rosjanin.

Czwarty w światowym rankingu tenisista po raz piąty zmierzył się z Thiemem. Lepszy od niego okazał się po raz dopiero po raz drugi. Zrewanżował się przeciwnikowi m.in. za porażkę w tegorocznym półfinale US Open. 27-letni Austriak sięgnął wówczas po tytuł, swój jedyny wielkoszlemowy jak na razie.

Miedwiediew ma w dorobku dziewięć triumfów w imprezach ATP. Ta wygrana w niedzielę jest najbardziej prestiżowa. Imponuje on ostatnio formą - występ w Londynie zakończył bez porażki, a wcześniej cieszył się z sukcesu w prestiżowym turnieju ATP w Paryżu. To oznacza, że w niedzielę wygrał 10. mecz z rzędu. Rok temu, debiutując w mastersie, przegrał wszystkie trzy spotkania w fazie grupowej.

W tegorocznej edycji brał udział deblista Łukasz Kubot. Wraz z Brazylijczykiem Marcelo Melo odpadli po fazie grupowej.

Daniił Miedwiediew (Rosja) - Dominic Thiem (Austria) 4:6, 7:6 (7-2), 6:4