Utracone święto

  

Nigdy nie uczestniczyłam w żadnym Marszu Niepodległości w dniu 11 listopada. Od lat uważam, że uwiarygodnianie środowisk, które stoją za tym marszem, jest błędem. Wiem też oczywiście, że to stanowisko kompletnie sprzeczne z tym, jakie zajmują tysiące Polaków patriotów, którzy co roku, całymi rodzinami, decydują się na udział w tym marszu.

Wiem też, że wielu z nich puszcza mimo uszu mniejsze i większe idiotyzmy wypowiadane przez polityków Konfederacji, działaczy ONR i spraszanych z zagranicy przedstawicieli różnych nacjonalistycznych ugrupowań. Że chcą się spotkać i pod biało-czerwoną flagą zamanifestować swoją radość z niepodległości i miłość do ojczyzny. Niemniej ignorowanie tego, kto właściwie organizuje ów marsz i pod jakimi hasłami oraz w jakim towarzystwie on się odbywa, niesie ze sobą brzemienne w skutkach konsekwencje. Marsz stał się – mimo woli wielu jego uczestników – pokazem mocy środowisk marginalnych, jednoznacznie odwołujących się do współpracy z Rosją oraz antysolidarnościowych i antypisowskich. Niestety stał się także symbolem rozrób i agresywnych zachowań, do jakich – nie bez pomocy różnych prowokacji za czasów rządów PO-PSL – co roku dochodziło. W czasie gdy rządy sprawuje PiS, marsze przebiegały spokojnie. Wydawało się nawet, że po 2018 roku, gdy w stulecie niepodległości w manifestacji wzięli udział najważniejsi politycy w państwie, uda się w przyszłości przekształcić marsz w rzeczywiście wspólnie świętowanie, bez agresji i bez zjeżdżania się chuliganów nastawionych na bitki między sobą i policją. Niestety te nadzieje okazały się płonne – decyzja, by marsz przestał mieć charakter endecki z jednej strony (i tylko taki) oraz by organizatorzy na serio zadbali, by nie gromadził chuliganerii, okazały się złudne. 

Gdy piszę ten tekst, trwa wyjaśnianie wszystkich okoliczności, w jakich doszło do zranienia fotoreportera „Tygodnika Solidarność” Tomasza Gutrego. Zatrzymany został sprawca podpalenia mieszkania na trasie marszu. Wyjaśniane są okoliczności bitwy z chuliganami w okolicy ronda de Gaulle’a. Organizatorzy przerzucają winę na policję, lekceważąc fakty – marsz nie był legalny i gdy okazało się, że planowany przejazd samochodami nie udał się (trzeba wyjaśnić, czy i dlaczego policja zablokowała przejazd aut), powinni rozwiązać zgromadzenie. Jest środek pandemii, manifestacje sprzyjające transmisji wirusa są zabronione i abstrahując nawet od tego zakazu, kompletnie nieodpowiedzialne, bo sprzyjają zarażaniu się ludzi. Ile osób mają dziś na sumieniu politycy Konfederacji? Ilu ludzi zachoruje? Niestety organizatorzy – podobnie jak wcześniej awanturnicy postkomuny z tzw. strajku kobiet – nie są przywiązani do takich wartości jak zdrowe i życie innych. Nie przyszło im do głowy rozwiązanie marszu, doszło do gorszących scen, a wulgarny język zagościł także, przy przyzwoleniu polityków Konfederacji, podczas ich wystąpień na Marszu Niepodległości. 

To jest także kamyczek do ogródka antykomunistycznej opozycji, środowisk klubów „Gazety Polskiej” i zaplecza Prawa i Sprawiedliwości. Przez kolejne lata nikt po prawicowej, patriotycznej stronie nie miał pomysłu, jak zorganizować obchody 11 listopada tak, by nie były one zdominowane przez środowiska promoskiewskie. Dzień Niepodległości zamiast być świętem narodowym na miarę uroczystości, które przeżywają narody zachodniej Europy, budujące ich poczucie dumy i honoru, w Polsce jest żenującym popisem „narodowych” kiboli, prowokatorów, no i oczywiście szczuciem postkomunistycznych mediów. Ten moskiewski scenariusz – nie mam wątpliwości, komu zależy, byśmy nie mogli dumnie i godnie świętować odzyskania wolności i uniezależnienia się również od rosyjskiej dominacji – realizowany jest co roku i jest to coraz bardziej irytujące. Jednak póki dziesiątki tysięcy Polaków wciąż autoryzują ten scenariusz obchodów, będziemy to przeżywać zapewne przez kolejne lata. Boli, że dzień, który mógłby być czasem budowania dumy i siły polskiej wspólnoty, jest i zapewne będzie przez kolejne lata tak brutalnie niszczony. Niestety, republikańska, wolna Polska dała sobie to święto odebrać. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska

Wczytuję komentarze...

  

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts