- Jeśli ta stabilność zakażeń się utrzyma, to i poprawę będziemy mogli zobaczyć dopiero za jakiś czas

- powiedział premier. 

- Dzisiaj wiemy też, ze wiele naszych przewidywań, analiz, prognoz było błędnych. Wiele z nich nie sprawdziło się. Dwa dni temu była Rada Europejska, wysłuchałem opinii wielu premierów, prezydentów i wiem, że we wielu krajach europejskich nastrój jest podobny 

- zaznaczył.

- Dzisiaj musimy wymagać od siebie zdecydowanie więcej niż zwykle dlatego, że sytuacja jest trudna. Koronawirus jest siłą natury, której nie sposób kontrolować 

- podkreślił szef rządu.

- Musimy uzbroić się w pokorę, ale pamiętajmy, że my wszyscy Polacy dysponujemy bronią, tą bronią jest dyscyplina, solidarność 

- dodał.

- Przed nami pewien okres, który nazywamy sto dni solidarność. To dlatego, że na końcu tego okresu jest wysoce prawdopodobne, że będzie dostępna szczepionka. Nawet jeżeli nie wszyscy ludzie od razu, czy w ogóle nie będą się chcieli zaszczepić, to duża część populacji zaszczepionej pozwoli szybciej przerwać łańcuch zakażeń 

 - mówił Mateusz Morawiecki.