Zawrotna kariera kryminalisty w polityce

Jose Luis Nieto Pereira, skazany za napad na bank w 1980 r., został kandydatem na szefa madryckich struktur lewicowej partii Podemos. Ugrupowanie to od stycznia 2020 r. współrządzi Hiszpanią.

zdjęcie ilustracyjne
jochemy / CC0

Stołeczna rozgłośnia Cope przypomniała w piątek, że kandydat na szefa partii w przeszłości odsiadywał wyrok sądowy m.in. za napad na bank w Galicji, na północnym zachodzie Hiszpanii. Radio, powołując się na akta sprawy z 1980 r., przypomina, że 23-letni wówczas Nieto Pereira postępował brutalnie wobec osób znajdujących się w banku.

Rozgłośnia twierdzi, że kandydat na szefa Podemos w Madrycie miał „dużo szczęścia” nie tylko dlatego, że odsiedział zaledwie pięć lat więzienia, mimo że poza okradzeniem banku przywłaszczał sobie również auta, ale także dlatego, że po wyjściu z zakładu karnego wszedł do wielkiej polityki.

Radio podało, że liderzy skrajnie lewicowego Podemos szybko zapomnieli o kryminalnej przeszłości Nieto Pereiry oraz o jego przynależności do zorganizowanej grupy przestępczej; zapewnili mu nawet posadę w strukturach madryckiego ratusza. Nie wiadomo, czy jest jedynym kandydatem na szefa partii w Madrycie.

Kandydatura Nieto zbiega się z kilkoma śledztwami prowadzonymi wobec Podemos i ciążącymi na wiarygodności tego ugrupowania. Jedno z nich dotyczy potwierdzonych już przez hiszpański wymiar sprawiedliwości wypłat dla reżimu prezydenta Nicolasa Maduro, do którego miało trafić ponad 400 tys. euro za rzekome usługi doradcze, świadczone bez umowy.

Inna sprawa dotyczy kradzieży telefonu komórkowego jednej ze współpracowniczek lidera partii Podemos Pablo Iglesiasa. Śledztwo wykazało, że pełniący od stycznia 2020 r. funkcję wicepremiera Hiszpanii Iglesias przywłaszczył urządzenie w 2015 r. W 2017 r. zwrócił właścicielce jedynie kartę tego telefonu, ale ta była zniszczona.

Według prokuratury istnieje domniemanie, iż Pablo Iglesias skradł urządzenie, gdyż na jego karcie pamięci znajdowały się materiały kompromitujące znane osoby z hiszpańskiego świata polityki. Jedna z hipotez zakłada, że informacje te mogły służyć do szantażu rywali politycznych.

 

 

Źródło: PAP, niezalezna.pl

oa
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo