Protest przed Sądem Okręgowym w Warszawie przy al. Solidarności odbył się w czwartek około południa. Demonstrujący zebrali się przed gmachem sądu w związku z m.in. posiedzeniem aresztowym Izabeli O., która jest podejrzana o czynną napaść na funkcjonariusza policji i udział w zbiegowisku podczas protestów przeciwko decyzji Trybunału Konstytucyjnego w sprawie aborcji w końcu października.

Jak informował rzecznik Komendy Stołecznej Policji nadkom. Sylwester Marczak, na miejscu musieli interweniować policjanci. "Na wysokości Sądu Okręgowego w Al. Solidarności osoby zablokowały ruch w kierunku Pragi, uniemożliwiając jednocześnie odjechanie radiowozu z osobą zatrzymaną" - powiedział policjant.

W piątek rzecznik KSP przekazał, że w trakcie czwartkowych działań zatrzymano łącznie 10 osób, z czego sześć z powodu przestępstw. "Mówimy o takich czynach jak naruszenie nietykalności, zmuszenie do zaniechania czynności służbowych czy czynnym udziale w zbiegowisku" - tłumaczył nadkomisarz.

"Z osobami, które zostały zatrzymane, wykonywane są czynności w ramach postępowania karnego. Oznacza to mogą być one zatrzymane na okres do 48 godzin. W tym czasie musimy wykonać wszystkie czynności procesowe"

- poinformował.

Dodał również, że wśród zatrzymanych jest 17-latek, w przypadku którego policjanci poinformowali zarówno jednego z jego rodziców, jak również adwokata. "Zakończyły się już czynności z częścią osób, m.in. z wspomnianym 17-latkiem. Po postawieniu zarzutów został on zwolniony" - podał.

Protesty w Warszawie - a także w innych miastach Polski - trwają, z różną intensywnością, od 22 października. Są sprzeciwem wobec zaostrzenia - w wyniku orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego - przepisów antyaborcyjnych. TK orzekł, że przepis tzw. ustawy antyaborcyjnej z 1993 r. zezwalający na aborcję w przypadku ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu jest niezgodny z konstytucją. Przepis straci moc wraz z publikacją wyroku, ale ten nie został jak dotąd ogłoszony.