Ojrzyński dodał, że zdążył porozmawiać na osobności z każdym graczem. 11 listopada objął on wspomnianą funkcję w Stali. Zastąpił Dariusza Skrzypczaka, który został zwolniony dzień wcześniej.

Podczas piątkowej konferencji prasowej mało precyzyjnie odpowiedział na pytanie kto nie będzie mógł grać w Lubinie.

Ubolewam, bo kilku chłopaków nie może być przygotowanych do tego meczu na 100 procent"

- powiedział, nie wymienił jednak żadnych nazwisk.

Odniósł się do faktu, że sobotni pojedynek 10. kolejki będzie pierwszym spotkaniem dla KGHM Zagłębia po 29 dniach przerwy: "Dawno ich nie widziano na boisku, ale w takich czasach żyjemy".

Przyznał, że dla niego największym problemem, wyzwaniem związanym z pracą w czasach pandemii, są ciągłe zmiany, niepewność. Uczulił swoich podopiecznych, że w każdym meczu trzeba walczyć tak jakby to był ostatni pojedynek sezonu.

Spotkanie KGHM Zagłębie Lubin - PGE FKS Stal Mielec odbędzie się w sobotę o godz. 17.30. W tabeli mielczanie zajmują przedostatnie, 15. miejsce z dorobkiem pięciu punktów.