Zdaniem podkarpackiego konserwatora zabytków Beaty Kot specyfiką Podkarpacia jest z jednej strony wieloetniczne, różnorodne dziedzictwo kulturowe, z drugiej zaś duże nasycenie zabytkami o wysokiej randze artystycznej, o znaczeniu ogólnopolskim, a nawet światowym. „Na Podkarpaciu wciąż zachowały się pewne, wyjątkowo rzadko już spotykane, krajobrazy kulturowe. Nasze zabytki są też mocno wpisane w bogactwo krajobrazu naturalnego Pogórza, Beskidów i Bieszczadów” – podkreśliła Kot.

Wyliczyła, że podkarpaccy konserwatorzy mają pod swoją opieką 6 tys. obiektów z rejestru zabytków, siedem Pomników Historii oraz sześć drewnianych zabytków z listy światowego dziedzictwa UNESCO - dwóch kościołów i czterech cerkwi.

„Dziedzictwo kulturowe Podkarpacia to dziedzictwo kilku narodów, wyznań i grup etnicznych - nie tylko Polaków, ale także Żydów, Łemków, Bojków, a nawet Niemców, kulturowa spuścizna katolików, grekokatolików, prawosławnych, ewangelików i wyznawców judaizmu. To historyczne miasta i miasteczka, zabytkowe drewniane domy oraz imponujące zamki i pałacowe rezydencje. To także zabytki techniki i architektury obronnej europejskiej klasy”

– podkreśliła.

Film został opublikowany na wszystkich kanałach komunikacji zarządzanych przez Wojewódzki Urząd Ochrony Zabytków w Przemyślu.

„Nagranie jest wizytówką jak i kompendium wiedzy na temat pracy, wyjątkowych obiektów zabytkowych jak i walorów kulturowych, które wyróżnia region podkarpacki. W filmie pokazujemy to, co najcenniejsze i najciekawsze na naszym terenie”

– zapewnia urząd.

Oglądający mogą dowiedzieć się np. kim jest konserwator zabytków, czym się zajmuje. Zastępca podkarpackiego konserwatora zabytków Bartosz Podubny, przybliżając ten temat, zauważa, że konserwator pracuje z dokumentami, wydaje decyzje administracyjne, czyli jest urzędnikiem, ale dość szczególnym.

„Musi mieć bardzo dużą wiedzę o historii, architekturze i sztuce swojego regionu i musi to rzeczywiście kochać. Każdy z nas ma też praktyczne doświadczenie w tym zawodzie, bo każdy spędził kiedyś dużo czasu na rusztowaniu. A to znaczy, że zabytki znamy naprawdę z bliska i kiedy trzeba ich bronić, łatwo nie odpuszczamy”

– zapewnia Podubny.