Do pożaru Domu Pielgrzyma przy sanktuarium maryjnym w Kodniu (woj. lubelskie) doszło w nocy z 11 na 12 listopada. 

- Około godziny 1 w nocy zauważono płomienie, które trawiły nowe skrzydło Domu Pielgrzyma w Kodniu – podali na swojej stronie Misjonarze Oblaci. Na szczęście nikt nie ucierpiał w pożarze.

Do pomocy przy sprzątaniu pogorzeliska skierowana została grupa żołnierzy z 23. batalionu lekkiej piechoty z Białej Podlaskiej, należącego do 2. Lubelskiej BOT. Terytorialsi pracują w Kodniu od poniedziałku.

- O zdarzeniu, jakie spotkało Misjonarzy Oblatów z Kodnia dowiedzieliśmy się z mediów. Żołnierze z 231 kompanii z Białej Podlaskiej wyszli z inicjatywą udzielenia pomocy zakonnikom – założycielom tego ośrodka. Naszym głównym zadaniem jest pomoc przy usuwaniu skutków pożaru i zabezpieczenie budynku przed warunkami atmosferycznymi i dalszym jego niszczeniem. W tym celu wykorzystujemy nasz sprzęt taki jak piły spalinowe, młoty, łomy oraz pojazdy. Szybka i skuteczna pomoc może ograniczyć dalsze szkody, a także koszty remontu

 - mówi dowódca sekcji kpr. Paweł Zborowski z 231 kompanii.

 - Nasza inicjatywa wynika nie tylko z poczucia żołnierskiego obowiązku, ale również jest związana z tym, że sami doświadczyliśmy gościnności zakonników podczas szkoleń rotacyjnych w rejonie miejscowości Kodeń. – dodał kpr. Zborowski.

Straty są spore. Ogień doszczętnie strawił poddasze i najwyższe piętro budynku. 

- Spaleniu uległo poddasze, ale w wyniku działań gaśniczych także poniższe kondygnacje zostały zalane wodą. Odbudowy więc wymaga całość Domu Pielgrzyma. To dla nas ogromne straty - tłumaczył w rozmowie z Radiem Lublin kustosz Sanktuarium Maryjnego w Kodniu, ojciec Dariusz Malajka