Co widać na nagraniach? Witek: Czarzasty nie został przez nikogo pobity ani zatrzymany

Na nagraniach z kamer sejmowych ewidentnie widać, że wicemarszałek Włodzimierz Czarzasty nie został w środę wieczorem przed nikogo pobity ani zatrzymany. Został natomiast wpuszczony do Sejmu po interwencji Straży Marszałkowskiej - mówiła dziś marszałek Sejmu Elżbieta Witek.

Włodzimierz Czarzasty
Twitter.com/Lewica (@__Lewica) screenshot

Wczoraj w Warszawie odbył się kolejny protest związany z orzeczeniem Trybunału Konstytucyjnego ws. przepisów antyaborcyjnych. Politycy Lewicy poinformowali w środę wieczorem, że policja "blokowała fizycznie" przejście do Sejmu wicemarszałka Czarzastego (Lewica) i że miał on "zostać pobity przez policję". Rzecznik Komendy Stołecznej Policji mówił w czwartek, że sytuacja "została przedstawiona w zupełnie inny sposób, niż faktycznie miała miejsce". Powołał się on na nagranie, które "wyraźnie pokazuje, która strona była stroną atakującą", dodał też, że policjant doznał poważnej kontuzji. Sam Czarzasty twierdzi, że został zatrzymany przez policję i popchnięty na maskę samochodu, uderzony z tyłu w plecy, unieruchomiony.

Witek: Widać, że marszałek nie został przez nikogo pobity

Witek na początku czwartkowych obrad Sejmu mówiła, że w środę wieczorem szef klubu Lewicy Krzysztof Gawkowski "w sposób dramatyczny" przekazał informację, że Czarzasty został zatrzymany i pobity. Marszałek Sejmu podkreśliła, że po otrzymaniu tej informacji zarządziła przerwę, by sprawdzić te doniesienie ws. wicemarszałka z Lewicy.

"Trzykrotnie rozmawiałam z Komendantem (Głównym Policji) i natychmiast wystosowałam pismo żądające wyjaśnienia od komendanta głównego, powołując się na konstytucję i ustawę o wykonywaniu mandatu posła i senatora w związku z informacją o zatrzymaniu i zastosowaniu środków przymusu bezpośredniego wobec wicemarszałka Sejmu" - przekazała Witek.

"Otrzymałam odpowiedź od Komendanta Głównego Policji, która była zupełnie inna niż relacja, która była przedstawiona, że marszałek został pobity i zatrzymany przez policję"

- powiedziała Witek.

Mówiła, że wystąpiła do komendanta Straży Marszałkowskiej o informacje, co się wydarzyło i nagrania z kamer przed Sejmem.

"Na tym nagraniu ewidentnie widać, że marszałek nie został przez nikogo pobity, nie został zatrzymany"

- powiedziała Witek. Mówiła, że z nagrania wynika, że nie było żadnych przepychanek.

Dodała, że na filmie widać, jak posłanka Lewicy Anna Maria Żukowska po okazaniu legitymacji poselskiej spokojnie przeszła do Sejmu. Podobnie było - jak mówiła Witek - z druga osobą towarzyszącą Czarzastemu.

Witek mówiła, że Czarzasty nie pokazał policjantom legitymacji, ale dowódca zmiany Straży Marszałkowskiej podszedł do policjantów i powiedział, że Czarzasty jest wicemarszałkiem Sejmu. Po tym - jak powiedziała Witek - policja natychmiast odsunęła się. "Ale pan marszałek nie wszedł do Sejmu, tylko rozpoczął dyskusję z policjantami" - powiedziała Witek.

Dodała, że z pisma Komendanta Głównego Policji wynika, że policjant upadł na hak od liny holowniczej i doznał obrażeń, przez które trafił do szpitala. Witek zapowiedziała, że zwróci się do Komendanta, żeby przekazał pismo Czarzastemu z wyjaśnieniami.

Jak informował wcześniej rzecznik Komendy Stołecznej Policji nadkom. Sylwester Marczak, interweniujący policjant "doznał bardzo poważnej kontuzji"; chodzi o zerwanie mięśnia czworogłowego uda. "W tej chwili policjant ma założony gips i przebywa cały czas w szpitalu" - mówił Marczak.

 

Źródło: niezalezna.pl, PAP

#Włodzimierz Czarzasty #policja #Sejm #pobicie

mg
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo