Oskarżona – jak poinformował prokurator Maciej Meler - została skierowana do zakładu zamkniętego.

"Wyrok nie obejmuje terminu, sąd co pół roku bada przebieg procesu leczenia"

– poinformował Meler.

Do zabójstwa doszło 9 lutego br. ok. godz. 22 w jednym z mieszkań w Ostrowie Wlkp. przy ul. Piastowskiej. Ale służby zawiadomiono dopiero dzień później około godziny 5 nad ranem. Zrobiła to ciotka zamordowanego z Wrocławia, którą poinformowała 18-letnia córka ofiary.

Po przybyciu policjanci zobaczyli leżące na podłodze ciało 46-letniego mężczyzny. W mieszkaniu zastali 45-letnią żonę zabitego i córkę. Podłoga była umyta, a pralka włączona.

Na ciele ofiary ujawniono 39 ran kłutych klatki piersiowej, zadanych nożem finką.

Kobieta nie pamiętała zdarzeń z poprzedniego dnia.

W sprawie zostali przesłuchani biegli m.in. z zakresu psychiatrii. Ich zdaniem kobieta w momencie popełniania przestępstwa była niepoczytalna. Wiadomo też, że mężczyzna od wielu lat miał znęcać się nad rodziną.