Aleja Jana Pawła II na Zaspie jest jedną z głównych arterii Gdańska. Feminista, działacz społeczny Michał Piękoś z Wiosny Roberta Biedronia chce, żeby zmieniła ona nazwę na... im. Strajku Kobiet. Przygotował w tej sprawie petycję do władz Gdańska. Zainicjował też internetową zbiórkę podpisów pod tym pomysłem.

"Na obecnym patronie alei, ciążą poważne zarzuty związane z korupcją i pedofilią w Kościele Katolickim. Jako głowa Kościoła, ponosi odpowiedzialność za systemowe ukrywanie pedofili i tuszowanie aktów pedofilskich w Kościele podczas swojego pontyfikatu. Chcemy nadać alei nazwę im. Strajku Kobiet, aby uczcić dążenia polskich kobiet do wolności i uzyskania pełni praw reprodukcyjnych"

- uzasadnił kłamliwie Piękoś.

Do składania podpisów pod petycją, Piękoś zachęcał m.in. na swoich profilach na Facebooku i Twitterze. Pomysł poparło dotąd 318 osób.

PiS protestuje przeciw kłamstwom

Protest w sprawie upublicznionego projektu petycji dotyczącej zmiany nazwy Alei Jana Pawła II na Strajku Kobiet wystosowali gdańscy radni Prawa i Sprawiedliwości. Ich zdaniem jest to "próba zniesławiania największego z Polaków".

Treść pisma przesłał przewodniczący klubu PiS w Radzie Miasta Gdańska Kazimierz Koralewski.

"Protestujemy wobec stylu uprawiania polityki przez te z lewicowych ugrupowań, które aby podgrzać atmosferę polityczną i nastroje społeczne, stosują metodę jawnej prowokacji, nieopartej na – podanych obecnie do publicznej wiadomości – faktach. Przejawem tego jest żądanie usunięcia nazwy ulicy Jana Pawła II, wielkiego Polaka, który w tym miejscu celebrował mszę świętą o historycznym znaczeniu ze względu na wypowiedziane wówczas treści, które zaowocowały powstaniem Solidarności"

- czytamy w piśmie.

Jak napisali radni, watykański raport podkreśla, że do momentu ogłoszenia nominacji McCarricka na arcybiskupa Waszyngtonu, żadna jego ofiara - ani dorosła, ani nieletnia - nie zgłosiła się do Stolicy Apostolskiej lub do nuncjatury w USA z zawiadomieniem o jego zachowaniu. "Nie informowano o tym również - twierdzi Watykan - w latach jego posługi w amerykańskiej stolicy. Jednak w zamysłach lewicowych i antyklerykalnych środowisk jeżeli fakty przeczą zamysłom politycznym, tym gorzej dla faktów" - dodali.

W ocenie autorów protestu, papież Polak bezwzględnie traktował przestępstwa seksualne księży, czego dowodem jest m.in. ogłoszony w kwietniu 2001 r. list apostolski (Motu proprio) Jana Pawła II "Sacramentorum sanctitatis tutela", zawierający normy postępowania w przypadkach ciężkich przestępstw, w których orzeka Kongregacja Nauki Wiary. A za takie ciężkie przestępstwa uznawane jest seksualne wykorzystywanie nieletnich.

Cyniczna gra polityczna

"Obrzydliwe jest przypisywanie św. Janowi Pawłowi II postępowania sprzecznego z wydanym przez niego dokumentem. Fakty jednak dla środowisk lewicowych, inspirujących agresję w stosunku do Kościoła, nie mają żadnego znaczenia. Trzeba, ich zdaniem, zmanipulować społeczeństwo, głównie młodzież, w celu wypromowania własnych pomysłów politycznych"

- napisali radni.

Zaapelowali do środowisk politycznych, organizacji społecznych, a także mieszkańców Gdańska "o potępienie tej cynicznej gry politycznej, obliczonej na podsycanie emocji i uzasadnienie swojej agresji"

"Teraz, gdy mamy ważniejsze powody ku temu, by się jednoczyć, a tak niedawno jednoczyliśmy się, przyjmując w maju tego roku Oświadczenie Rady Miasta Gdańska ponad podziałami politycznymi w setną rocznicę urodzin Jana Pawła II, w to samo imię, które dziś chce się ściągać z tablic miejskich"

- zakończyli.

Pod protestem podpisało się 12 radnych Prawa i Sprawiedliwości: Joanna Cabaj, Piotr Gierszewski, Henryk Hałas, Barbara Imianowska, Waldemar Jaroszewicz, Kazimierz Koralewski, Przemysław Majewski, Przemysław Malak, Romuald Plewa, Karol Rabenda, Andrzej Skiba, Elżbieta Strzelczyk.