Kierwiński zaliczył wtopę roku? Gdy usłyszał słowa Tuska, odpowiedział: Złodzieje i bandyci

Najbardziej praworządności obawiają się złodzieje i bandyci - z satysfakcją odparł dziś poseł Koalicji Obywatelskiej Marcin Kierwiński, po wysłuchaniu argumentów krytyków mechanizmu wiązania praworządności z wypłacanymi środkami. Chwilę później polityk jakby zbladł. - To argumenty Donalda Tuska! - wypalił prowadzący program.

Marcin Kierwinski / Fot.Tomasz Hamrat/Gazeta Polska

W Brukseli wciąż toczą się negocjacje dotyczące budżetu unijnego. Niemiecka prezydencja rozszerzyła pierwotne porozumienie o pojęcie praworządności, od której miałyby być uzależniane wypłaty środków dla państw Wspólnoty.

Od momentu wywiązania się dyskusji o mechanizmie praworządności w kontekście nadchodzącej "siedmiolatki" (budżet UE na lata 2021-2027) polska opozycja przekonuje, że nie ma się czego obawiać. Innego zdania był jednak w 2018 roku Donald Tusk.

- Uważałbym to za bardzo ryzykowne i krok w niewłaściwym kierunku. Nie byłoby dobrze, gdyby mieszać dwa porządki. Pieniądze, które w budżecie przeznaczamy na różne kwestie, nie powinny podlegać kryteriom czysto politycznym

- mówił ówczesny szef Rady Europejskiej.

Właśnie te słowa zacytował dziś red. Jacek Prusinowski w rozmowie z posłem KO Marcinem Kierwińskim. Przemilczał jednak, czyja to wypowiedź.

- Najbardziej praworządności obawiają się złodzieje i bandyci

- skomentował słowa Tuska na antenie Plus Radio Marcin Kierwiński.

Gdy dowiedział się, że krytycznie odniósł się do słów swego politycznego guru, zapał Kierwińskiego osłabł.

 

 

 



Źródło: Radio Plus, niezależna.pl, Twitter

#Marcin Kierwiński #Donald Tusk #Jacek Prusinowski #mechanizm praworządności #budżet UE

am
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo