Po wyborach samorządowych z 2018 roku samodzielną większość w białostockiej radzie uzyskała Koalicja Obywatelska, która zdobyła wówczas 16 mandatów; 12 przypadło radnym Prawa i Sprawiedliwości, którzy taką większość mieli w poprzedniej kadencji.

W lutym 2019 roku z klubu KO odszedł radny Maciej Biernacki, który wówczas równolegle zrezygnował z działalności w Platformie Obywatelskiej i od tego czasu działa w radzie jako radny niezależny, często jednak wspierając w głosowaniach klub większościowy i inicjatywy prezydenta miasta.

Teraz decyzję o odejściu z klubu KO podjął również Tomasz Kalinowski.

- Jako radny niezależny nadal będę pracował na rzecz mieszkańców naszego miasta w obecnych komisjach. Oczywiście, jako osoba bezpartyjna pozostaję otwarty na współpracę, zarówno z prezydentem Białegostoku, jak i radnymi miasta

- oświadczenie tej treści przesłał lokalnym mediom.

- Mam inne spojrzenie na niektóre tematy dotyczące Białegostoku, to taki główny powód

 - powiedział dziś radny Kalinowski. Dopytywany dodał, że jednym z powodów są podwyżki niektórych opłat, choć konkretnie nie wskazał, co ma na myśli. "Nie zgadzam się z niektórymi rzeczami, które zrobiliśmy, mam inne spostrzeżenia na niektóre sprawy, a klub działa jako jedność. Już niedługo przedstawię pewien projekt (...) i troszeczkę inne pomysły" - dodał.

- Słowa "nie" nie użyję

 - tak odpowiedział na pytanie, czy wpływ na jego decyzję mogły mieć również niektóre stanowiska rady, podjęte z inicjatywy klubu KO, a dotyczące spraw światopoglądowych.

- Bardzo szanuję kolegów i koleżanki z klubu, to są naprawdę fajni ludzie. Ale jeżeli chodzi o moje poglądy, to one troszeczkę odbiegają

 - dodał.

Tomasz Kalinowski startował w wyborach jako przedstawiciel Forum Mniejszości Podlasia, reprezentującego w radzie społeczność prawosławną. Forum odniosło sukces, bo wystawiło w wyborach do rady miasta pięcioro kandydatów i wszyscy zdobyli mandaty. W 2019 roku lider tej grupy Adam Musiuk został czwartym zastępcą prezydenta Białegostoku i w tej sytuacji złożył mandat. Kalinowski powiedział, że jego odejście z klubu KO oznacza również wyjście z Forum Mniejszości Podlasia, które w skład Koalicji wchodzi. Oznacza to, że obecnie w radzie formalnie FMP reprezentują trzy osoby.

Szefowa klubu radnych Koalicji Obywatelskiej w Radzie Miasta Białystok Katarzyna Jamróz przyznała, że decyzja radnego była zaskakująca i na razie nie zna jej powodów. "To jego decyzja, na razie ochłoniemy i zobaczymy, co dalej. Na pewno sytuacja się zmieniła, ale to Tomka decyzja" - powiedziała.