Standardem pozostaje leczenie chirurgiczne (...). Niestety, z uwagi na m.in. na położenie glejaka w obszarach mózgu, które uznaje się za nieoperacyjne, w wielu przypadkach przeprowadzenie radykalnego leczenia operacyjnego bez uszkodzenia kluczowych obszarów mózgu nie jest możliwe.
- wyjaśnia gazecie Monika Szwugier z Agencji Badań Medycznych.

Gazeta wskazuje przełomowe w projekcie podejście, które zakłada włączenie pembrolizumabu do leczenia zarówno po chirurgicznej resekcji glejaka, jak i przed.

Jak tłumaczy dr hab. n. med. Wojciech Kaspera z Katedry Neurochirurgii Wydziału Nauk Medycznych Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach, takie wykorzystanie pembrolizumabu ma na celu doprowadzić do aktywacji układu immunologicznego przed chirurgicznym usunięciem guza, a także wzmocnić skuteczność stosowanych po leczeniu chirurgicznym metod konwencjonalnych tj. chemio- i radioterapii.