Prof. Ryszard Lauterbach, prezes Polskiego Towarzystwa Neonatologicznego, konsultant w dziedzinie neonatologii województwa małopolskiego przestrzegał, by wirusa SARS-CoV-2 nie lekceważyć. 
Wirus RS (syncytialny wirus oddechowy) jest znany neonatologom od dawna, ponieważ jest groźny szczególnie dla noworodków urodzonych przedwcześnie, które nie mają jeszcze rozwiniętego układu odporności oraz pęcherzyków płucnych. 

Na dodatek może spowodować pogorszenie się stanu klinicznego malucha - na tyle, że niezbędne jest zastosowanie respiratora i bardzo intensywnego leczenia, ze szkodą dla dalszego rozwoju dziecka, tłumaczył specjalista. Zakażenie może nawet prowadzić do śmierci noworodka.

W Polsce sezon zakażeń wirusem RS zaczyna się w październiku i trwa do marca. 

Spustoszenie, jakie czyni ten wirus w układzie oddechowym wcześniaków, jest trudne do naprawienia. Na szczęście istnieje metoda profilaktyki oparta na podawaniu przeciwciał.
- zaznaczył prof. Lauterbach. 

Dla wcześniaków urodzonych przed 33. tygodniem ciąży immunoprofilaktyka zakażeń wirusem RS jest w Polsce bezpłatna. Jednak niektórzy rodzice ze strachu przed zakażeniem koronawirusem rezygnują z immunoprofilaktyki. 

Niesłusznie! W Polsce działa 67 ośrodków, gdzie podawane są przeciwciała. Wszystkie punkty są odpowiednio przygotowane, by w bezpiecznych warunkach i z zastosowaniem reżimu sanitarnego podać przeciwciała wcześniakom.
- zapewniła prof. Helwich, cytowana w informacji prasowej przesłanej PAP przez Koalicję dla Wcześniaka.

Dzięki tej Fundacji we wszystkich punktach immunizacyjnych rodzice otrzymują pakiety bezpiecznej wizyty, zawierające rękawiczki, maseczki i płyn do dezynfekcji. 

Prof. Helwich zwróciła uwagę na konferencji prasowej, że pandemia zmieniła sytuację zarówno wcześniaków i ich rodziców, jak również personelu medycznego zajmującego się maluchami.