Opera oparta jest na wydarzeniach z 1978 roku, kiedy w Gujanie ponad 900 osób należących do sekty Jima Jonesa popełniło samobójstwo. To spojrzenie na ostatnie dni sekty, prowadzonej przez opętanego przywódcę. Początkowo jego zamiarem było pozbawienie swoich wiernych ich majątków. Ale guru zaczyna wierzyć w swoją nadprzyrodzoną moc, chce być zbawcą, prorokiem.

Rozpoczyna przygotowania do wielkiej "podróży", która pozwoli wyznawcom spotkać się w sferze bezcielesnej. Opór stawia tylko jedna kobieta, Marie, niedawno przyjęta członkini sekty. Zachowując zdrowy rozsądek w obliczu masowego szaleństwa, zdecydowanie wyróżnia się spośród innych postaci. Podejmuje walkę z guru, by ocalić siebie i pozostałych.

"To opera o walce ze zjawiskiem, które jest obecnie coraz bardziej rozpowszechnione – manipulacją. Szczególnym przypadkiem jest sekta. Fascynujące jest to, jak ci ludzie – adepci – stają się odporni na argumenty. Wydaje się, jakby mózg został zniszczony i uformowany na nowo"

– mówił przed światową prapremierą we wrześniu 2018 r. kompozytor Laurent Petitgirard.

Libretto "Guru" napisał Xavier Maurel, spektakl wyreżyserował Damian Cruden, dyrektor artystyczny York Theatre Royal. W rolę tytułowego guru wcielił się Hubert Claessens, a rolę jego oponentki Marie – jedyną rolę nieśpiewaną – zagrała Sonia Petrovna.

Spektakl dostępny będzie do końca roku.