Wczoraj w centrum Olsztyna doszło do nielegalnego zgromadzenia, w którym policjanci interweniowali wobec kilkunastu jego uczestników, w tym 16-letniej dziewczyny. Jak podała Komenda Miejska Policji w Olsztynie, funkcjonariusze wielokrotnie informowali zgromadzonych, że ich działanie jest niezgodne z prawem i wzywali do rozejścia się.

- Ponieważ wezwania nie odniosły skutku, policjanci zaczęli legitymować uczestników nielegalnego zgromadzenia. Nikt nie został zatrzymany. Policjanci wobec żadnej z osób nie używali środków przymusu bezpośredniego

- oświadczył st. sierż. Andrzej Jurkun z zespołu prasowego KMP w Olsztynie.

Jak wskazano w oświadczeniu, policja aby zapewnić prawidłowy przebieg interwencji i ochrony m.in. danych osobowych osób biorących w nich udział, przeprowadziła niektórych uczestników do radiowozu w celu wylegitymowania ich, a po zakończeniu działań, zwolniła.

- Wśród osób legitymowanych tego wieczoru, znajdowała się m.in. nieletnia, która również była uczestnikiem nielegalnego zgromadzenia. Po wylegitymowaniu, gdy okazało się, że jest to osoba nieletnia, została ona - zgodnie z przepisami prawa - przewieziona do miejsca swojego zamieszkania i przekazana opiekunowi prawnemu. W tym przypadku była to matka, która - jak ustalili policjanci - nie miała możliwości, aby osobiście odebrać swoją córkę z centrum Olsztyna

- podała policja.

Wskazano, że biorąca udział w zgromadzeniu posłanka Monika Falej, w trakcie podejmowanych interwencji utrudniała policjantom jej przeprowadzenie, sugerując, że jest "na interwencji poselskiej".

- Legitymacja poselska lub senatorska nie daje żadnego upoważnienia parlamentarzyście do utrudniania policjantom działań prowadzonych legalnie oraz uzasadnionych interesem prawnym i społecznym

- wskazała policja.

Posłanka na nagraniu zamieszczonym w internecie poinformowała, że "16 letnia dziewczyna bała się wsiąść do policyjnego samochodu". Oceniła, że olsztyńska policja... zachowała się nieprofesjonalnie. 

Całe nagranie poniżej: