Co może oznaczać dla Europy i Polski zwycięstwo Bidena? Szczerski wskazuje na trzy istotne wyzwania

Co zmieni w relacjach USA-Europa i USA-Polska nowa administracja Białego Domu? - Może być tak, że niektóre państwa naszego regionu zaczną uważać, że rzeczywiście, jeśli chcą mieć dobre relacje z USA, to muszą mieć dobre relacje z Berlinem, a nie z Warszawą. To może być realne wyzwanie dla naszej polityki - ocenił podczas VI Nadzwyczajnego Zjazdu Klubów "Gazety Polskiej" Krzysztof Szczerski, szef Gabinetu Prezydenta RP.

Joe Biden
By Phil Roeder from Des Moines, IA, USA - Joe Biden at McKinley Elementary School, CC BY 2.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=85620930

Jak zmieni się polityka Stanów Zjednoczonych wobec Europy i Polski po możliwym objęciu władzy przez administrację Joe Bidena? Krzysztof Szczerski zwraca uwagę przede wszystkich na trzy obszary.

- Zmieni się geografia preferencji politycznych Stanów Zjednoczonych w Europie. Będzie to administracja tradycyjna dla waszyngtońskich elit, które są germanofilskie i z natury rzeczy rozumieją, że partnerem nr 1 Ameryki w Europie powinny być Niemcy. Nie będzie powrotu do dawnych relacji amerykańsko-europejskich, także amerykańsko-niemieckich, znanych z historii. Mentalna emancypacja elit europejskich jest tak duża, że nie będzie chciała powrotu do rozumienia Ameryki jako silniejszego brata Europy

- stwierdził.

Inna konsekwencja zmiany władzy w USA może dotyczyć regionu Europy Środkowo-Wschodniej. 

- Może być tak, że niektóre państwa naszego regionu zaczną uważać, że rzeczywiście, jeśli chcą mieć dobre relacje z USA, to muszą mieć dobre relacje z Berlinem, a nie z Warszawą. To może być realne wyzwanie dla naszej polityki. Może być tak i musimy temu się przeciwstawić. Dzisiaj tak jest, że kto chciał mieć dobre relacje z Waszyngtonem, to my byliśmy proszeni o pośrednictwo

- ocenił Krzysztof Szczerski.

Dodatkowo, szef Gabinetu Prezydenta RP uważa, że możliwy jest scenariusz włączenia się nowej administracji waszyngtońskiej "we wszystkie przemiany społeczno-obyczajowe, budowanie nowego "nieładu" społecznego, ideologizowanie".

- Gdy będzie to chór unisono, waszyngtońsko-brukselski, to będzie to dla nas poważne wyzwanie

- powiedział.

 

 


Źródło: niezalezna.pl

maa
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo