Zawieszeni posłowie doprowadzą do rozłamu w PiS? „Nie będziemy rozmawiać w formie ultimatum”

- Możemy rozmawiać, ale nie będziemy rozmawiać w formie ultimatów - tak Radosław Fogiel, wicerzecznik PiS, odniósł się do możliwości rozłamu w partii, związanego z grupą posłów zawieszonych po głosowaniu nad "piątką dla zwierząt".

fot. Aleksiej Witwicki/Gazeta Polska

Były minister rolnictwa poseł PiS Jan Krzysztof Ardanowski zapowiedział, że część posłów z grupy, która została zawieszenie w prawach członków PiS za głosowanie przeciwko tzw. piątce dla zwierząt, "jest zdeterminowana, by utworzyć oddzielny byt polityczny w Sejmie w postaci koła".

Fogiel pytany w RMF FM o sprawę Ardanowskiego i innych posłów PiS, którzy mogliby odejść z klubu, odpowiedział:

- Nie przewiduję zagrożeń dla całości funkcjonowania klubu parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość

Dopytywany, dlaczego w takim razie słowa o ewentualnym odejściu wypowiada Ardanowski czy Lech Kołakowski, wicerzecznik PiS powiedział, że będą to decyzję samych posłów.

- Jestem dobrej myśli. Myślę, że nastąpi taka refleksja, że nie po to wyborcy na nas głosowali, żebyśmy teraz wracali do takich złych tradycji polskiej prawicy - dodał.

Fogiel na uwagę, że "rozłamowcy" mówią wprost, że albo zostaną przywróceni w pełnych prawach i do poprzednich funkcji, albo odchodzą, powiedział: "Możemy rozmawiać, ale nie będziemy rozmawiać w formie ultimatów".

Podkreślił też, że nie ma negocjacji ws. kwestii stosowania się członków PiS do statutu partii.

- Kierownictwo klubu jest w kontakcie z tymi posłami, słuchamy ich argumentów

 - podkreślił.

 

 



Źródło: niezalezna.pl, PAP

#polityka #PiS

maa
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo