Tegoroczne obchody rocznicy zakończenia I wojny światowej przebiegają we Francji skromnie z powodu pandemii koronawirusa.

Zgodnie z tradycją prezydent Macron złożył wieniec pod pomnikiem Georgesa Clemenceau, prezesa Rady Ministrów Francji w latach 1906-1909 oraz 1917-1920.

Clemenceau wraz z Davidem Lloydem Georgem i Thomasem Woodrowem Wilsonem był współtwórcą Traktatu Wersalskiego po zakończeniu I wojny światowej. Zajmował pozytywne stanowisko wobec polskich postulatów odzyskania niepodległości i przywrócenia państwa. Był też zwolennikiem interwencji w bolszewickiej Rosji.

Macron po przejechaniu na Pola Elizejskie, eskortowany przez Gwardię Republikańską, złożył również wieniec przed grobem Nieznanego Żołnierza, gdzie rozpalił płomień.

11 listopada 1920 r. trumna nieznanego żołnierza została złożona pod Łukiem Triumfalnym. Od 1923 r. płomień na jego grobie rozpalany jest co wieczór.

Wieczorem w paryskim Panteonie spocznie trumna pisarza Maurice'a Genevoixa. Pisarz, który sam walczył na frontach I wojny, w cyklu książek „Mężczyźni 1914 roku” opisał losy Francuzów walczących podczas wojny.

Genevoix brał udział w krwawych bitwach na wzgórzu Les Eparges, a także na drodze Tranchee de Calonne na południowy wschód od Verdun-sur-Meuse pod koniec 1914 i na początku 1915 roku. W tym też roku został ciężko ranny i wrócił do Paryża.

Podczas uroczystości złożenia trumny pisarza w Panteonie przy dźwiękach muzyki Pascala Dusapina umieszczonych zostanie również sześć rzeźb niemieckiego artysty Anselma Kiefera i nagrania nazwisk 15 tys. żołnierzy poległych w czasie wojny.

- Prezydentowi bardzo zależy na uhonorowaniu bohaterów, którzy nigdy nie poddali się podczas próby i połączyli siły, aby walczyć o wolność

- wyjaśniali mediom współpracownicy prezydenta Macrona, który zakończy uroczystości przemówieniem.

Uroczystości rocznicowe odbyły się również w Verdun, gdzie przez kilka miesięcy 1916 r. trwała krwawa bitwa, która na trwałe zapisała się w świadomości Francuzów. Walki pod Verdun przeszły do historii jako „piekło Verdun” lub „młyn verdeński”, a niektóre z epizodów, np. obrona fortu de Vaux, stały się symbolem żołnierskiego męstwa.