Piotr K. był już karany za przestępstwa przeciwko mieniu. W ubiegłym roku wpadł po tym, jak uwiódł zakonnicę pracującą w podopolskim Domu Pomocy Społecznej. Przekonana możliwości wspólnego życia kobieta przekazała mu nie tylko swoje oszczędności, ale i kilkaset tysięcy z kasy DPS.

W trakcie śledztwa okazało się, że pokrzywdzonych przez Piotra K. jest znacznie więcej. Oszust, który używał kilku nazwisk i przedstawiał się jako przedsiębiorca, wojskowy, windykator, często wchodził z oszukiwanymi kobietami w bliskie relacje. Następnie namawiał je do wspólnych inwestycji, a po otrzymaniu pieniędzy znikał w poszukiwaniu kolejnej ofiary.

Wśród pokrzywdzonych są także osoby, które wpłaciły Piotrowi K. pieniądze na zakup maszyn i specjalistycznych wozów. Pozyskane w ten sposób blisko dwa miliony złotych oskarżony miał przeznaczyć w większości na grę w kasynach.

Prokuratura nie wyklucza, że liczba osób pokrzywdzonych przez oskarżonego jest znacznie większa niż opisano to w akcie oskarżenia. Na ławie oskarżonych oprócz Piotra K. zasiądzie jego konkubina, która zdaniem prokuratury pomagała mu w oszustwach.