Wałęsa podpadł feministkom! Wypalił: „Kobietę umiejscawiam w innym miejscu”. Przyznał też, że… jest bankrutem

"Rzeczpospolita" opublikowała dziś fragmenty wywiadu z Lechem Wałęsą, który wkrótce ma się ukazać w całości. Jak to już bywa z byłym prezydentem, nie zabrakło ciekawych opowieści. Wałęsa przyznał, że jest bankrutem, a pytany o rolę kobiet przyznał, że "jest staroświecki i kobiety umiejscawia w innym miejscu" niż na przykład rola wiceprezydenta USA.

Lech Wałęsa
Zbigniew Kaczmarek/Gazeta Polska

Czy nadchodzi czas kobiet? - zapytano byłego prezydenta Wałęsę. Jako przykład podano Kamalę Harris, która może zostać wiceprezydentem Stanów Zjednoczonych. Pytanie wydaje się nieprzypadkowe, bowiem ostatnie wydarzenia w Polsce przez środowiska liberalno-lewicowe są nazywane "rewolucją kobiet". Ale Wałęsa dość nieoczekiwanie nie zostawił suchej nitki na takich zapędach.

- Jestem staroświecki, więc kobietę umiejscawiam w innym miejscu. Ale ja już nie jestem reformowalny

- powiedział.  Dodał jednocześnie, że popiera Strajk Kobiet. "Tak, dlatego, że dużo mogą, tylko, że muszą się zabrać do roboty, ponieważ tak się nie zwycięża. Mogą sobie pokrzyczeć i pochodzić, ale to żadne zwycięstwo" - podkreślił.

Wałęsa zdobył się także na smutną refleksję. Stwierdził, że jest bankrutem, bo "rozdawał, a nie gromadził". Dlatego stwierdził, że potrzebna mu praca w formie spotkań i wykładów. 

- Jestem bankrutem. Liczyłem, że tak jak było, będzie zawsze, więc rozdawałem, a nie gromadziłem. Dzisiaj już nie mam co rozdawać. Potrzebne mi to, ale chyba nie dożyje czasów, kiedy znowu będę mógł wsiąść do samolotu i polecieć na drugi koniec świata spotykać się z ludźmi

- zakończył. 

 

Źródło: Rzeczpospolita, niezalezna.pl

#Lech Wałęsa #Strajk Kobiet #kobiety

mk
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo